
"Czułem się otoczony przez mafię". Były prezes TVP opowiedział o układzie w telewizji - Wyborcza.pl
Były prezes TVP Mateusz Matyszkowicz zeznał przed prokuraturą, że czuł się otoczony przez „mafię” w telewizji publicznej. Mówił o bezradności wobec układu, z którym nie potrafił się samodzielnie uporać.
Mateusz Matyszkowicz, były prezes TVP, zeznał przed prokuraturą, że po objęciu funkcji czuł się otoczony przez „układ”, który nazwał „mafią”. Mówił o swojej bezradności wobec tej sytuacji, próbując bezskutecznie zainterweniować w sprawie podejrzanych umów telewizji z firmą World Media należącą do Roberta Klatta.
„Ja po ludzku błagałem szefa CBA, choć brzmi to może nieprofesjonalnie, o monitorowanie wrażliwych obszarów TVP, bo miałem subiektywne uczucie, że jestem otoczony przez układ, z którym samodzielnie nie wygram” - mówił Matyszkowicz w prokuraturze 25 listopada 2025 roku.
Kontrowersyjny koncert
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń był koncert „Cud życia” z udziałem Andrea Bocellego, kosztujący prawie 4,5 mln zł. Zdaniem obecnego szefostwa TVP, 55 wydarzeń rozrywkowych zorganizowanych przez World Media mogło być przepłacone nawet o 50 mln zł „ze znaczną szkodą dla TVP”.
Współpraca z TVP opłacała się firmie Klatta - jej przychody wzrosły z 9,1 mln zł w 2018 roku do 26,7 mln zł w 2022 roku. Zespół Classic Roberta Klatta występował na koncertach TVP, za co otrzymował wysokie wynagrodzenia.
Próba zmiany
Po objęciu funkcji prezesem TVP we wrześniu 2022 roku, Matyszkowicz od razu zainteresował się współpracą z World Media. Jego pierwszą decyzją było wstrzymanie koncertu z okazji przekopu Mierzei Wiślanej, którego producentem miała być ta firma.
17 września był nie tylko dniem otwarcia przekopu, ale również rocznicy sowieckiej napaści na Polskę i nie jest to właściwy dzień do koncertu muzyki tanecznej i disco polo
Matyszkowicz zarządził audyt współpracy TVP z World Media, który potwierdził dominującą pozycję tego podwykonawcy. W jego ocenie telewizja w budzący wątpliwości sposób związała większość produkcji eventowych z jednym podwykonawcą.
Bierność CBA
Po wydaniu polecenia wygaszenia współpracy z World Media, Matyszkowicz postanowił zainteresować sprawą Centralne Biuro Antykorupcyjne. Spotkał się z szefem CBA Andrzejem Stróżnym, ale nie odnotował żadnych działań ze strony biura.
„Miałem poczucie, że z Robertem Klattem współpracuje wiele osób z wewnątrz TVP. Kiedy np. rozpoczynałem proces wstrzymywania realizacji jego projektów, informacja o tym docierała w ciągu godziny lub dwóch do portali informacyjnych” - wyjaśniał Matyszkowicz, tłumacząc, dlaczego nie zawiadomił formalnie CBA.
Śledztwo w sprawie podejrzanych umów TVP z World Media trwa trzeci rok. Matyszkowicz jest jednym z ważniejszych świadków w tej sprawie, która dotyczy niekorzystnych dla telewizji kontraktów o wartości nawet 50 mln zł.