Skip to main content
Strajki kobiet w całej Polsce. Były czerwone kartki, czarne parasole i spór o aborcję - Gazeta

Strajki kobiet w całej Polsce. Były czerwone kartki, czarne parasole i spór o aborcję - Gazeta

Google News Polska
Oct 23, 2026, 05:14 AMGoogle News
Oryginał
2 min czytania

W czwartek odbyły się strajki kobiet w wielu polskich miastach. Protestujące domagają się legalnej i dostępnej aborcji w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.

Manifestacje ruszyły w szóstą rocznicę wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który pod przywództwem Julii Przyłębskiej uznał przepis zezwalający na przerywanie ciąży z powodu wad płodu za sprzeczny z konstytucją. Decyzja ta wywołała wówczas falę protestów w całym kraju.

Inicjatorką czwartkowych protestów była gdańska Fundacja Widzialne, która dołączyły do niej inne środowiska, w tym Ogólnopolski Strajk Kobiet. W wielu miejscach na ich drodze pojawili się kontrmanifestanci, którzy odmawiali różaniec, puszczali odgłosy płaczu dziecka i określali zabieg mianem „morderstwa”.

Hasłem przewodnim protestów było „Czerwona kartka za aborcję”. W Olsztynie manifestanci przyczepili takie kartki obok wejść do biur Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. W Opolu taka próba zakończyła się interwencją policji, a w Lublinie uczestnicy chcieli wręczyć czerwoną kartkę europosłance KO Marcie Wcisło.

W wielu miastach padał deszcz, ale organizatorzy i uczestnicy nie przejmowali się tym. Między innymi w Lublinie manifestujący stali pod czarnymi parasolami, które przywodziły na myśl symbol Czarnych Protestów, które wybuchły w 2016 roku po planach zaostrzenia przepisów aborcyjnych.

W Krakowie i Szczecinie uczestnicy zgromadzili się na wyznaczonym miejscu już godzinę wcześniej, mimo że manifestacje miały rozpocząć się o godzinie 18. Mieli ze sobą transparenty i skandowali hasła takie jak „myślę, czuję, decyduję!”.

Z postulatami kobiet, dotyczącymi legalnej aborcji, nie zgadzała się między innymi Młodzież Wszechpolska, której białostoccy reprezentanci wywiesili baner z napisem „Czerwona kartka dla morderców bezbronnych”. Kontrmanifestanci w wielu miastach odmawiali różaniec, puszczali odgłosy płaczu dziecka i zagłuszali postulaty kobiet.

W Krakowie przynieśli nawet transparenty z martwymi płodami i napisami „PO = aborcyjna rzeź w Polsce”. W Katowicach konkurujące ze sobą manifestacje oddzieliła policja, a we Wrocławiu doszło do przepychanek z mundurowymi. Funkcjonariusze prawdopodobnie próbowali tam zatrzymać uczestnika lub uczestników, którzy weszli na jezdnię.

Organizatorzy protestów przypomnieli jednak, że jedną z obietnic Koalicji Obywatelskiej przed wyborami w 2023 roku było zalegalizowanie aborcji do 12. tygodnia ciąży. „Żądamy pełnej dekryminalizacji aborcji i dostępnej aborcji na NFZ” - napisała Fundacja Widzialne na Facebooku.

W Łodzi przez megafon Martyna Urbańczyk z partii Razem powiedziała: „Jestem zmęczona, ale będę stała tu w deszczu, żeby zapewnić lepszą przyszłość dla nas wszystkich”. Sejm we wtorek przyjął dwie ustawy dotyczące aborcji, jednak organizatorki uważają, że nie spełniają one ich oczekiwań.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram