Szpitale likwidują stanowiska opiekunów medycznych. „Najbardziej martwi nas to, co stanie się z pacjentami” - Zero.pl
W Warszawskim Szpitalu Czerniakowskim likwidacji podlega 40 stanowisk opiekunów medycznych, a w innych placówkach w kraju również trwają procesy zwalniania lub ograniczania zadań tego personelu.
Przez lata zakres obowiązków opiekunów medycznych systematycznie się powiększał, a ich rola w placówkach szpitalnych była coraz ważniejsza. Dziś w kolejnych szpitalach te osoby tracą pracę lub są stopniowo odsuwane od codziennej opieki nad pacjentami.
W Warszawie zagrożonych jest 40 stanowisk, w Pionkach wypowiedzenia dotyczą pracowników zakładu opiekuńczo-leczniczego, a w Słupsku narasta niepewność. Stawką sporu są nie tylko etaty, lecz także codzienna opieka nad pacjentami.
Opiekunowie medyczni pracują ramię w ramię z pielęgniarkami. Dbają o czystość pacjentów, zmieniają im pieluchy, poprawiają poduszki i pomagają w codziennych czynnościach. Ich rola jest kluczowa dla osób starszych i niesamodzielnych.
W Polsce zawód opiekuna medycznego wprowadzono do klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego w 2007 r. Początkowo zakres jego pracy koncentrował się przede wszystkim na czynnościach opiekuńczych i pielęgnacyjnych. Z czasem kompetencje rozszerzano, odpowiadając na starzenie się społeczeństwa.
Dziś opiekun medyczny nie jest więc po prostu „pomocą” dla personelu. To osoba przygotowana do rozpoznawania potrzeb chorego, świadczenia usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych oraz współpracy z lekarzami i pielęgniarkami.
Za tymi zadaniami stoją konkretne kwalifikacje i regulacje. Kształcenie odbywa się w szkole policealnej, a aktualna podstawa programowa obejmuje m.in. kwalifikację MED.14 – świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej.
W całym kraju ok. 40 tys. opiekunów medycznych posiada kwalifikację MED.14. Przez lata rozwijano zawód, zachęcano do zdobywania kolejnych uprawnień i dokształcania się, aby być przygotowanym do pracy.
Przełomem prawnym była ustawa z 17 sierpnia 2023 r. o niektórych zawodach medycznych, która objęła opiekunów medycznych regulacjami dotyczącymi wykonywania zawodu, odpowiedzialności zawodowej i ustawicznego rozwoju.
Od 26 marca 2024 r. obowiązuje system wpisu do Centralnego Rejestru Osób Uprawnionych do Wykonywania Zawodu Medycznego. Zakres dopuszczonych czynności określają przepisy i przygotowanie zawodowe – nie sama dobra wola pracodawcy.
Opiekunowie medyczni mogą między innymi karmić pacjentów przez PEG, zakładać rurkę tracheostomijną, pobierać krew i wykonywać niektóre testy diagnostyczne. Są przygotowani do pracy z pacjentami, którzy wymagają szczególnej troski.
W tej historii tkwi paradoks: państwo porządkuje kwalifikacje i poszerza kompetencje zawodu, podczas gdy w części placówek jego przyszłość staje się przedmiotem sporów organizacyjnych i oszczędnościowych. Dziś wiele szpitali po cichu wypycha opiekunów ze szpitalnej konstelacji.
W samym Szpitalu Czerniakowskim pracę ma stracić 40 opiekunów medycznych. Według komisji dyrekcja uzasadnia decyzję koniecznością szukania oszczędności w zadłużonej placówce.
W samym Szpitalu Czerniakowskim pracę ma stracić 40 opiekunów medycznych. Według komisji dyrekcja uzasadnia decyzję koniecznością szukania oszczędności w zadłużonej placówce. Niepokoi nas również sposób przedstawiania planu naprawczego szpitala.
Zadaliśmy wiele konkretnych pytań. Pytaliśmy przede wszystkim o jakość opieki i o to, w jaki sposób szpital zamierza zapewnić pacjentom pomoc po likwidacji naszych stanowisk. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi, które rozwiałyby nasze wątpliwości.
Przedstawiciele opiekunów ostrzegają, że ciężar ich dotychczasowych zadań może spaść na pielęgniarki, już teraz obciążone pracą, albo na personel pomocniczy. W ich ocenie może to odbić się na jakości opieki nad osobami starszymi, niepełnosprawnymi i pacjentami wymagającymi pomocy po poważnych zabiegach.
W Szpitalu Czerniakowskim same pielęgniarki wystosowały do dyrekcji pismo w obronie opiekunów medycznych, na które nie otrzymały odpowiedzi. Również lekarze wypowiadali się za pozostawieniem opiekunów w szpitalu.
Najbardziej martwi nas jednak to, co stanie się z pacjentami. Pracujemy obok pielęgniarek, uzupełniamy ich pracę. Nie konkurujemy z nimi. Każdy z nas ma swoje zadania i swoją odpowiedzialność. Pielęgniarki zajmują się między innymi lekami, zleceniami i procedurami medycznymi. My dbamy o podstawowe potrzeby chorych: higienę, karmienie, zmianę pozycji, czystą pościel i codzienną pielęgnację.
Związkowcy wskazują również na sytuację w zakładzie opiekuńczo-leczniczym (ZOL) w Pionkach, gdzie, według ich relacji, opiekunkom medycznym zaproponowano ubieganie się o zatrudnienie na stanowiskach salowych. Oznaczałoby to wykonywanie podobnych obowiązków na innych warunkach finansowych.
W szpitalu w Pionkach zatrudnionych jest 31 opiekunów medycznych. Aż 21 z nich pracuje w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, gdzie przebywa 90 pacjentów leżących, wymagających długoterminowej opieki.
We wrześniu pani dyrektor zwołała zebranie, na którym poinformowała nas, że stanowisko opiekuna medycznego zostanie zlikwidowane. Od 1 stycznia, jak wówczas usłyszeliśmy, szpital ma zrezygnować z zatrudniania nas, a nasze obowiązki przejmą pielęgniarki.
Organizatorzy protestu domagają się rozmowy o przyszłości zawodu i sposobie organizacji opieki w szpitalach. Przekonują, że oszczędności kadrowe należy rozpatrywać nie tylko w rachunku kosztów, lecz także przez pryzmat bezpieczeństwa pacjentów.
Największym problemem jest fakt, że Ministerstwo Zdrowia nie wpisało opiekunów medycznych do koszyka świadczeń gwarantowanych. W praktyce oznacza to, że nie ma określonych norm zatrudnienia, które gwarantowałyby obecność opiekunów na oddziałach.
Decyzja należy do dyrekcji szpitala. Ministerstwo może rekomendować zatrudnianie opiekunów medycznych jako ważnych członków zespołu medycznego, ale ostatecznie to szpital decyduje, czy nas potrzebuje. I właśnie dlatego tak łatwo jesteśmy zwalniani. Nie dlatego, że nasza praca przestała być potrzebna, ale dlatego, że system nie gwarantuje nam miejsca w strukturze szpitala.
Według relacji opiekunów ze szpitala w Słupsku sukcesywnie odbiera się im obowiązki, które z powodzeniem były dotychczas wykonywane. Stosuje się tutaj strategię „zniechęcenia”.