
Chcą postawić 606 nowych elektrowni węglowych. Tam boom się nakręca, Polska zwija górnictwo - wnp.pl
Globalny wzrost zapotrzebowania na energię napędza rozwój węgla, podczas gdy w Polsce sektor górniczy się kurczy. Według raportu GCEL 2026 deweloperzy planują postawienie 606 nowych elektrowni węglowych o łącznej mocy ponad 740 GW.
Raport GCEL 2026, przygotowany przez organizację non-profit Urgewald, obrazuje paradoks energetyczny współczesnego świata. Podczas gdy kraje zachodnie dążą do dekarbonizacji, gigantyczne inwestycje w węgiel napędzają rozwój gospodarczy w wielu regionach.
Łącznie 335 deweloperów zidentyfikowanych w bazie danych planuje budowę 606 nowych elektrowni węglowych. Łączna moc tych instalacji ma przekroczyć 740 GW, co stanowi czterokrotność obecnej mocy elektrowni węglowych w USA.
Wzrost inwestycji w węgiel napędzają rosnące zapotrzebowanie na energię, potrzeby bezpieczeństwa dostaw oraz rozwój przemysłu i technologii, w tym sztucznej inteligencji. Centra danych AI wymagają stabilnych i ciągłych dostaw prądu, co sprzyja wykorzystaniu węgla.
China Energy Investment Group jest największym deweloperem na świecie, planującym budowę nowych mocy o mocy 44 GW. Chińskie firmy odpowiadają za 70 proc. globalnego rynku elektrowni węglowych, a Indie stanowią kolejne 18 proc. Pozostałe 12 proc. jest rozproszone w 33 krajach, w tym w Turcji, gdzie odbędzie się COP 31.
W Turcji rząd umieścił elektryfikację w centrum swojej agendy na COP 31, jednak nadal zapewnia ponad 2,4 mld euro rocznie w postaci dotacji dla przemysłu węglowego. Większość węgla spalanego w tureckich elektrowniach pochodzi z Rosji.
W czerwcu 2026 r. Cenal Elektrik, spółka zależna konglomeratu Cengiz Holding, ogłosiła budowę nowego bloku o mocy 1050 MW w elektrowni Cenal w Çanakkale. Dodanie tej mocy uczyniłoby Cengiz Holding firmą o trzeciej co do wielkości mocy elektrowni węglowych w Turcji, z łączną mocą 2382 MW.
Boom wydobycia w Chinach i Indiach
Raport wskazuje, że 357 deweloperów otworzyło lub rozbudowuje kopalnie w 39 krajach. Łącznie planowane projekty wydobywcze mają łączną moc co najmniej 3271 mln ton rocznie, co stanowi 41 proc. obecnej światowej produkcji węgla.
Coal India jest największym producentem węgla energetycznego na świecie, produkującym 710 mln ton w ostatnim roku obrotowym, a także największym deweloperem kopalni. Chińskie firmy odpowiadają za większość projektów rozbudowy kopalń, a przemysł przetwórstwa węgla na chemikalia staje się silnym motorem napędowym rozwoju górnictwa w kraju.
Australia rozwija górnictwo także z myślą o eksporcie. Jest drugim co do wielkości eksporterem węgla na świecie i planuje budowę 49 nowych kopalni lub rozbudowę istniejących, z czego 20 to kopalnie typu greenfield. Jeden z największych projektów, Hunter Valley Operations, planuje rozbudowę dwóch odkrywkowych kopalni i wydłużenie ich żywotności do 2045 r.
W USA górnictwo również ma się dobrze, napędzane dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji i centrów danych. Modele AI wymagają gigantycznych zasobów obliczeniowych i stabilnych dostaw energii, co czyni węgiel istotnym surowcem w wyścigu o dominację w tej dziedzinie.
Polska zwija górnictwo
W przeciwieństwie do globalnego trendu, w Polsce sektor górniczy się kurczy. Od początku 2026 r. z polskiego górnictwa odeszło 6,8 tys. osób, a zatrudnienie w sektorze zmniejszyło się o niemal 10 proc.
W tym roku wygaszane są trzy kopalnie węgla kamiennego: Bobrek, Wujek i Bielszowice. Polska wydobywa zaledwie 42,8 mln ton węgla w ubiegłym roku, podczas gdy same Chiny wydobyły 4,83 mld ton.
Nijak nie łączy się to ze sobą. Należałoby zupełnie inaczej podejść do tej kwestii.
Wojciech Dąbrowski, prezes Fundacji SET, zaznaczył, że mimo polityki klimatycznej UE zużycie węgla na świecie będzie się utrzymywało na stabilnym poziomie albo rosło. Zauważył, że Unia Europejska pozostaje daleko w tyle i idzie wbrew trendom światowym, które zmierzają w stronę węglowodorów.