TV Republika pod lupą prokuratury. Śledczy badają atak na policjantkę - Onet
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła śledztwo w sprawie relacji TV Republika dotyczącej incydentu w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego.
Śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Dotyczy ono zdarzeń z 16 października 2026 roku w Warszawie, gdy policjanci zabezpieczali zgromadzenie w pobliżu siedziby Trybunału Konstytucyjnego.
Prokurator ma zbadać, czy doszło do przestępstw wymierzonych w funkcjonariuszkę policji, która została zaatakowana przez jednego z mężczyzn podczas manifestacji i trafiła do szpitala, innych funkcjonariuszy oraz premiera Donalda Tuska.
Wątki śledztwa
Pierwszy badany wątek obejmuje przekaz w programie TV Republika, dotyczący publicznego zachęcania do przekazywania informacji z życia prywatnego funkcjonariuszki policji, a następnie ich rozpowszechnienie bez jej zgody.
Drugi obszar śledztwa dotyczy pasków informacyjnych oraz wypowiedzi reporterów. Prokurator wskazuje na treści obraźliwe i poniżające kierowane do funkcjonariuszy policji.
Ostatni z opisanych czynów odnosi się do gróźb bezprawnych wobec funkcjonariuszy, polegających na grożeniu wszczęciem postępowania karnego, aby zmusić ich do zaniechania prowadzenia czynności.
Reakcja premiera
Winni są Kaczyński i Nawrocki
W toku śledztwa prokurator okręgowy w Szczecinie ma wyjaśnić przebieg i okoliczności zdarzeń. Premier Donald Tusk odniósł się do incydentu, stwierdzając: „Winni są Kaczyński i Nawrocki”.