Ludzie Hegsetha zniszczyli historyczny globus. Należał do Eisenhowera
Pracownicy amerykańskiego Departamentu Obrony uszkodzili historyczny globus z lat 30. XX wieku, należący niegdyś do prezydenta Dwighta Eisenhowera, podczas próby przeniesienia go do gabinetu szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha.
Eksponat o średnicy 76,2 cm, który Eisenhower wykorzystywał podczas planowania alianckiego desantu w Normandii w czerwcu 1944 r., został uszkodzony w lutym. Współpracownicy Pete'a Hegsetha zrezygnowali z pomocy specjalistycznej firmy i postanowili przenieść go samodzielnie, co doprowadziło do upadku obiektu.
Uszkodzenia eksponatu
Na zdjęciach opublikowanych przez „Washington Post” widać fragmenty globusa leżące na wykładzinie oraz pęknięcie w dolnej części kuli oraz uszkodzoną podstawę. Kula miała wypaść z metalowej obręczy, która umożliwiała jej obracanie.
W czasie transportu repliki globusa Eisenhowera doszło do niefortunnego wypadku, a przedmiot jest już naprawiany.
Reakcja Pentagonu
Rzecznik armii USA potwierdził, że do wypadku doszło podczas próby przestawienia globusa. Pentagon umniejszył jednak znaczenie zdarzenia, oceniając, że „Washington Post” zajmuje się sprawą o marginalnym znaczeniu. Eksponat pozostał na swoim miejscu i jest obecnie poddawany renowacji.
Gazeta zauważyła, że Hegseth interesuje się historią wojskowości. Od objęcia kierownictwa nad Pentagonem w styczniu 2025 r. wielokrotnie mówił o potrzebie przywrócenia amerykańskiej armii „etosu wojownika”.