Skip to main content
Rząd nie upadnie. Odejście Pełczyńskiej-Nałęcz nie oznacza wyjścia Polski 2050 z koalicji

Rząd nie upadnie. Odejście Pełczyńskiej-Nałęcz nie oznacza wyjścia Polski 2050 z koalicji

Rzeczpospolita
Oct 22, 2026, 10:05 PMPrasa
Oryginał
2 min czytania

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła odejście z rządu, zaskakując nawet partyjnych kolegów. Decyzji nie poprzedziły konsultacje z parlamentarzystami Polski 2050.

Decyzja Pełczyńskiej-Nałęcz ogłoszona na portalu X zaskoczyła nawet jej partyjnych kolegów. Posłowie Polski 2050 dowiedzieli się o niej z mediów, a jedynie najbliżsi współpracownicy wiedzieli o jej planach. Dymisja ministra funduszy i polityki regionalnej, która jednocześnie jest przewodniczącą Polski 2050, nastąpiła po konfliktach z premierem Donaldem Tuskiem.

Marek Sawicki z PSL ocenił, że odejście Pełczyńskiej-Nałęcz „nic nie znaczy dla koalicji”. Politycy wskazują, że między premierem a dotychczasową ministrą nie było chemii. Pełczyńska-Nałęcz domagała się funkcji wicepremierki, na co szef rządu nie chciał się zgodzić.

Powód dymisji

Problemem była również częsta krytyka działań gabinetu ze strony szefowej Polski 2050, czyli partii współtworzącej koalicję rządzącą. Minister wiedziała, że nie zostanie wicepremierką. Kiedy premier ogłosił w Sejmie, że na to stanowisko nominuje Andrzeja Domańskiego, czara goryczy się przelała.

Zapowiedź odejścia z rządu za pośrednictwem mediów społecznościowych nie wygląda na decyzję przemyślaną, lecz na podjętą pod wpływem emocji

Polityk, były członek Trzeciej Drogi

Przyszłość koalicji

Bez posłów Polski 2050 koalicja rządząca straciłaby większość w Sejmie. Przy pełnym, 460-osobowym składzie izby większość bezwzględna wynosi 231 głosów. Koalicja 15 października, tworzona przez KO, PSL, Lewicę, Polskę 2050 i powiązane z nimi środowiska, dysponuje łącznie 240 mandatami.

Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że Polska 2050 pozostanie w koalicji. Większość posłów ugrupowania opowiada się za tym, by nie startować samodzielnie w wyborach parlamentarnych, lecz wystąpić wspólnie z PSL i KO. Partia jest jednak podzielona - z 30-osobowego klubu odeszło 15 parlamentarzystów.

Nowy minister?

Na miejsce Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie może wejść Szymon Hołownia. Były partyjny kolega Hołownia dodaje, że problemem dla wicemarszałka Sejmu może być ogrom pracy w ministerstwie, które jest „mało przebojowe”.

– Najlepiej byłoby, gdyby Hołownia został ministrem funduszy i polityki regionalnej. Miałby czym się zająć i mógłby wykazać się realną pracą, a nie tylko medialnym błyszczeniem i knuciem – mówi nam polityk koalicji 15 października. Włodzimierz Czarzasty deklarował, że Hołownia mógłby również stanąć na czele resortu kultury.

Rządzący nie wykluczają dalszych zmian w gabinecie. Kilka miesięcy temu rzecznik rządu Adam Szłapka zapewniał, że premier nie planuje rekonstrukcji rządu. Teraz jednak może dojść do małej rekonstrukcji związanej z powołaniem nowego wicepremiera i ministra.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram