
Dotarł pod Ołeszki, wstrząsający reportaż. "Ludzie będą umierać z zimna"
Korespondent Sky News Stuart Ramsay dotarł pod Ołeszki, gdzie potwierdził katastrofalną sytuację mieszkańców, z których około 1700 jest uwięzionych w zniszczonym mieście.
Dziennikarzowi wraz z zespołem udało się zbliżyć do miasta dzięki żołnierzom 11. Brygady, próbującym pomóc nielicznym osobom próbującym z niego uciec. Nagrania z dronów, które obejrzał reporter, potwierdzają ogrom zniszczeń, w tym liczne spalone i zbombardowane bloki mieszkalne.
Z lotu ptasia widać wyraźnie, że znaczna część Ołeszek została zrównana z ziemią - napisał Ramsay, który ukraińskim żołnierzom pozwolili obejrzeć nagrania z dronów, dzięki czemu mogli przedstawić rzeczywistą sytuację w mieście.
Pułapka śmierci
O katastrofalnej sytuacji mieszkańców pisał w ubiegłym tygodniu ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha. „Rosjanie próbują zmienić ukraińskie miasto Ołeszki w pułapkę śmierci” - przekazał szef resortu.
Około 1700 osób wciąż pozostaje uwięzionych w zniszczonym mieście. Jedyna droga wyjazdowa jest zaminowana i znajduje się pod obserwacją dronów uderzeniowych. Osobom próbującym uciec grozi śmierć.
Głód i upokorzenie
Jeden z mieszkańców Ołeszek w rozmowie z dziennikarzem Sky News podkreślił, że ludzie głodują i potrzebują wyzwolenia przed zbliżającą się zimą. W reportażu ukazano sceny, w których mieszkańcy gotują na ogniu, w deszczu, przed zbombardowanym wieżowcem.
Dziennikarz rozmawiał z mieszkańcem Ołeszek, który potwierdził, że ludzie jedzą trawę o nazwie „portulak”. „Psy i ludzie - wszyscy jedzą tę trawę, gotują ją i jedzą” - powiedział rozmówca Ramsaya.