
Kobiety wyszły na ulice całej Polski. Kilkadziesiąt manifestacji
W szóstą rocznicę wyroku TK o aborcji, kobiety protestowały w całej Polsce pod hasłem 'Czerwona kartka za aborcję', domagając się pełnej legalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży.
W całej Polsce odbyły się manifestacje pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”, zorganizowane w szóstą rocznicę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku. Protestujący, głównie kobiety, wyszli na ulice kilkudziesięciu miast, domagając się pełnej legalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży oraz swobodnego dostępu do antykoncepcji awaryjnej.
Demonstracje odbyły się m.in. pod Sejmem w Warszawie, na Rynku Głównym w Krakowie, a także w Poznaniu, Wrocławiu czy Częstochowie. Protestujący krytykują ostatnie głosowania w Sejmie, które częściowo dekryminalizują aborcję i zezwalają na terminację ciąży w przypadku ciężkich wad płodu.
Protesty i reakcje
Organizatorki manifestacji podkreślają, że przyjęte przepisy nie realizują ich postulatów ani obietnic wyborczych koalicji rządzącej. Na transparentach pojawiły się hasła takie jak „Piekło kobiet trwa”, „Nie twoje ciało, nie twój wybór” czy „Tymi ochłapami nas nie uciszycie”.
To, co zostało przegłosowane, to dla nas zwykły ochłap! Nie na to, droga koalicjo, żeśmy się umawiali! Nie takie były wasze obietnice wyborcze!
W Poznaniu i Wrocławiu odbyły się również kontrmanifestacje środowisk narodowych. Protestujący skandowali: „Chcemy wyboru, nie terroru. Rząd nas okłamał. Kompromitacja!”
Postulaty i przyszłość
Uczestniczki protestów podkreślają, że będą kontynuować swoje działania. Jedna z manifestantów zapytała retorycznie: „Ile jeszcze razy kobiety mają wychodzić na ulice, żeby ktoś wreszcie potraktował je poważnie?” Inna uczestniczka protestu w Bielsku-Białej wyjaśniła, że protestuje w imieniu swojej córki.
W odpowiedzi na protesty, Czarzasty zwołał spotkanie komisji ds. prawa aborcyjnego. Polki są wkurzone - jak podkreśliła Żukowska w programie „Graffiti” Polsat News. Protesty są wyrazem frustracji z powodu niespełnionych obietnic i braku pełnej legalizacji aborcji.