
Czerwona kartka dla rządzących. Kobiety nie doczekały się zmiany prawa, wyszły na ulicę
22 października 2026 r. kobiety w 28 miastach Polski wyszły na ulice w ramach protestu „Czerwona kartka za aborcję”, domagając się realizacji obietnic wyborczych.
Kobiety ponownie biją się o swoje prawa, organizując protesty pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. Manifestacje odbyły się w 28 miastach w Polsce, a także w Londynie. Protestujące domagają się legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży, pełnej dekryminalizacji oraz dostępu do antykoncepcji awaryjnej.
Data nie jest przypadkowa - 22 października minęło dokładnie 6 lat od wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zaostrzył przepisy dotyczące aborcji w Polsce. Wyrok sprawił, że aborcja z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest nielegalna.
Obietnice wyborcze
Spór o prawa kobiet to kontynuacja walki o zmiany, które obiecano im 3 lata temu, gdy zmieniała się władza. Protestujące podkreślają, że oczekują realizacji obietnic i konkretnych ustaw, a nie tylko kolejnych politycznych zapewnień.
Jeżeli chcesz dać czerwoną kartkę naszym rządzącym za brak działania w sprawie aborcji, to przyjdź na demonstrację w swoim mieście w dniu 22 października 2026 roku. Weź transparent, czerwoną kartkę i przypomnij sobie swoje wkurzenie sprzed 6 lat
Ruch kobiet
Czerwone kartki mają być czytelnym sygnałem dla koalicji rządzącej: zapowiadane zmiany w sprawie aborcji wciąż nie odpowiadają oczekiwaniom protestujących. Tegoroczna mobilizacja ma przypomnieć o deklaracjach składanych kobietom przed wyborami w 2023 roku.
Protesty odbyły się m.in. w Białymstoku, Bydgoszczy, Częstochowie, Gdańsku, Gdyni, Katowicach, Łodzi, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu. Pełną listę miast udostępniła Fundacja Widzialne.