Skip to main content
Uchwała o roku UPA ma nie wejść w życie. Warszawa czeka na dowód od Kijowa

Uchwała o roku UPA ma nie wejść w życie. Warszawa czeka na dowód od Kijowa

WP Wiadomości
Oct 22, 2026, 07:35 PMPortale
Oryginał
3 min czytania

Polska oczekuje, że Ukraina zablokuje uchwałę lwowskich radnych ogłaszającą 2027 rok rokiem UPA i Romana Szuchewycza. Wiceszef MSZ Marcin Bosacki poinformował, że współpracownicy prezydenta Zełenskiego obiecali, że dokument nie wejdzie w życie.

Polska czeka, aż Kijów zablokuje uchwałę lwowskich radnych o roku UPA i Romana Szuchewycza. Wiceszef MSZ Marcin Bosacki przekazał, że współpracownicy prezydenta Zełenskiego obiecali, iż uchwała nie wejdzie w życie. Rozmówcy WP z Pałacu i rządu chcą zobaczyć, czy Ukraina odwoła ją formalnie, czy po cichu pozwoli jej przepaść.

Na razie jedyną sankcją jest pięcioletni zakaz wjazdu do strefy Schengen dla inicjatora uchwały Swiatosława Szeremety. Jak słyszy Wirtualna Polska, kolejne restrykcje nie są planowane, bo w Kijowie po raz pierwszy widać wyraźne zakłopotanie taką decyzją.

Spór o historię nie przełoży się na pomoc dla Ukrainy. Rząd zapewnia, że wsparcie będzie kontynuowane, a w Pałacu nie wykluczają, że za uchwałą stoi rosyjska prowokacja.

Decyzja lwowskich radnych

Chodzi o sprawę, która we wtorek znów podgrzała stosunki polsko-ukraińskie. Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła wówczas 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Rada jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego.

Od tej decyzji zaczęły się dystansować władze w Kijowie. Wiceszef MSZ Marcin Bosacki przekazał, że Polska ma obietnicę najbliższych współpracowników prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, że uchwała nie wejdzie w życie.

Pierwszą reakcją polskich władz był zakaz wjazdu dla Swiatosława Szeremety, radnego obwodu lwowskiego i szefa komisji kultury tamtejszej rady. Wystąpił o to szef MSZ Radosław Sikorski, który na platformie X określił Szeremetę jako „rekonstruktora Galizien Waffen-SS, autora pomysłu ustanowienia 2027 rokiem R. Szuchewycza, dowódcy UPA, który wydawał rozkazy wysiedlania i mordowania Polaków”.

To konkretny sygnał i dobra decyzja. Jest trochę symboliczna, dotyczy jednego człowieka, ale pokazuje, że nie odstawiliśmy tutaj nogi jako państwo

rozmówca z Pałacu Prezydenckiego

Reakcje i perspektywy

Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał, że Szeremeta został wpisany do rejestru osób niepożądanych z zakazem wjazdu i pobytu w strefie Schengen na pięć lat, do 20 października 2031 r.

W Pałacu słychać też, że rząd wyciągnął wnioski ze swojej dotychczasowej, pobłażliwej polityki i przestał unikać stawiania spraw historycznych na ostrzu noża. Właśnie za to krytykował go prezydent Karol Nawrocki.

– Cały czas prowadzimy rozmowy i przekonujemy Ukrainę, że z takimi bohaterami będzie im bardzo trudno wejść do Unii Europejskiej. I mamy sygnały od rządu Ukrainy, że też nie jest zadowolony z tej uchwały. Warto zwrócić uwagę, że to decyzja władz obwodu, a nie stanowisko rządu ukraińskiego. Na pewno oczekujemy, że ta uchwała nie wejdzie w życie – mówi Maciej Wewiór, rzecznik MSZ.

– Po raz pierwszy widać mocne skonfundowanie taką sytuacją na poziomie rządowym w Kijowie. Do tej pory w sprawach historycznych był przekaz: „to nasze decyzje, mamy prawo wybierać swoich bohaterów”, a teraz widać inny przekaz ukraińskich oficjeli, że to szkodzi relacjom, sprawę trzeba przemyśleć. Ale choć uchwała zniknęła ze strony internetowej, to na razie nie wiemy ostatecznie, czy wejdzie w życie, czy nie – zauważa rozmówca.

Pomoc dla Ukrainy

Spór nie przełoży się też na wsparcie dla Ukrainy. – Polska, tak jak do tej pory, pomaga i będzie pomagać Ukrainie. Nic się tu nie zmieniło i się nie zmieni. Każdy ma swoich dziwnych polityków. My też. Mamy piątą kolumnę w postaci braunistów – mówił w programie „Tłit” Wirtualnej Polski Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej.

Transze pomocy dla Ukrainy, która znajduje się w ciężkiej sytuacji i pod presją, nie zostaną wstrzymane. To także odpowiedź na publikacje ukraińskich mediów, które po decyzji władz obwodu lwowskiego zaczęły straszyć, że Polska wstrzyma dostawy. Ten wątek podchwyciły z kolei media rosyjskie.

Także z Pałacu słychać, że nie czas na ewentualne kolejne kroki. – To nie będzie eskalowało, bo sami Ukraińcy się przestraszyli. To może pachnieć ruską prowokacją, bo toczą się rozmowy, mamy Oslo, słychać o zapowiedzi jakiejś Jałty 2 i w tym momencie pojawia się uchwała Rady Obwodowej w takiej formie. To jest bardzo mocno konfrontacyjne – zauważa nasz rozmówca.

Obecnie Polska nie ma takiego wkładu w pomoc dla Ukrainy jak na początku wojny, gdy była jednym z głównych dostawców uzbrojenia. Odgrywa za to pierwszoplanową rolę jako zaplecze walczącego kraju i główny hub logistyczny. Zasadniczy ciężar pomocy wzięła na siebie UE, która pożycza Ukrainie pieniądze. Na ten cel przeznaczono 90 mld euro na lata 2026-2027, ale te pieniądze wyczerpują się szybciej, niż zakładała Bruksela.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram