
Europa ma sposób na Putina, Trumpa i Xi. „Der Spiegel” wskazuje na handel - Bankier.pl
Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” ocenia, że Europa może przeciwstawić się planowanemu złowrogemu przymierzu Rosji, USA i Chin, używając jako głównego instrumentu polityki handlowej.
Kreml zaproponował, by podczas konferencji w chińskim Shenzhen trzej przywódcy ustalili dalsze losy Ukrainy. Trump przyjął tę sugestię z zainteresowaniem i dorzucił, że można by porozmawiać także o denuklearyzacji - pisze komentator tygodnika, podkreślając, że w tych planach „nie ma miejsca ani dla Ukrainy, ani dla państw europejskich”.
Na razie „druga Jałta” jest tylko pomysłem, ale nawet jeśli do niej nie dojdzie, widać coraz wyraźniej, że Trump „oddaje bez walki Ukrainę i Europę” - ostrzega „Der Spiegel”.
Kapitulacja Ukrainy
Kapitulacja Ukrainy oznaczałaby, że bezpośrednie wpływy Rosji sięgałyby terenów przy wschodniej granicy Polski. Kolejne miliony Ukraińców uciekłyby na zachód, a Putin mógłby w większym stopniu prowokować NATO i próbować rozbić Sojusz.
Kraje europejskie musiałyby zainwestować w zbrojenia więcej niż dotychczas, gdyż Putin włączyłby zasoby Ukrainy w swoje strategiczne planowanie - wylicza niemiecki tygodnik.
Obrona interesów
Aby powstrzymać zagrożenie, Europa musi uświadomić triumwiratowi Putin-Trump-Xi, że „nie tylko jest w stanie wytrzymać ból, ale też może go zadawać”. Zdaniem gazety skutecznym instrumentem może być europejska polityka handlowa, bo „zarówno Chinom, jak i USA zależy na dostępie do europejskiego rynku”.
To świadczy o zrozumieniu, że ten, kto nie chroni twardo swoich interesów, ten przegrywa w świecie, który znajduje się na zakręcie
Tygodnik przypomina, że Europa niedawno użyła tego instrumentu przeciwko Chinom, wymuszając na władzach w Pekinie lepszą ochronę europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Argumenty handlowe odwiodły też Trumpa od pomysłu anektowania Grenlandii.
Przed trójstronnym spotkaniem w Shenzhen europejscy politycy powinni dać trzem przywódcom do zrozumienia, że na wszelkie decyzje niekorzystne dla UE odpowiedzą „najszerszymi posunięciami, na jakie pozwala unijne prawo” - przekonuje „Der Spiegel”.