
Pełczyńska-Nałęcz trzasnęła drzwiami w rządzie Tuska. Na odchodne wbiła szpilę
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, ogłosiła decyzję o odejściu z rządu tuż po głosowaniu w Sejmie.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, poinformowała o swojej decyzji o odejściu z rządu Donalda Tuska. Zdecydowała się na ten krok tuż po głosowaniu w Sejmie w sprawie dwukadencyjności samorządowców.
W swoim wpisie na platformie X minister podkreśliła osiągnięcia swojej kadencji, takie jak odebranie dopłat deweloperom, wprowadzenie jawnych cen mieszkań oraz reformę niesprawiedliwego systemu podatkowego.
Pełczyńska-Nałęcz nie kryła krytyki wobec przywódcy partii, do którego odniosła się w sposób symboliczny: 'Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy'.
Decyzja ministra zapadła w kluczowym momencie dla rządu, który kontynuuje realizację KPO zainwestowanego w 100%. Większość szczegółów dotyczących jej dalszych kroków ma zostać ujawniona wkrótce.