Pierwszy gol i punkt Lecha w Lidze Europy. Sunderland prowadził od 80. sekundy
Lech Poznań zremisował z Sunderlandem 1:1 w trzecim meczu grupowym Ligi Europy, zdobywając pierwszego gola w tym sezonie europejskich rozgrywek.
Po dwóch bolesnych porażkach 0:4 z Crystalem Palace i Bayerem Leverkusen, kibice Lecha wreszcie mieli powody do radości. W trzecim meczu grupowym Ligi Europy z angielskim Sunderlandem, poznańscy piłkarze nie tylko zdobyli pierwszego gola w tych rozgrywkach, ale także wywalczyli remis 1:1.
Mimo że Sunderland jest przedstawicielem najbogatszej ligi świata, to w tym sezonie Premier League zajmuje ostatnie miejsce. Mimo to angielski klub zaskakująco dobrze spisuje się w Lidze Europy, wygrywając wcześniej z AZ Alkmaar i Torreense.
Słaby początek Lecha
Lech już w 80. sekundzie meczu znalazł się w trudnej sytuacji. Bramkarz Mateusz Lis źle podał do Michała Gurgula, piłkę przejął Nilson Angulo, który podał na głowę Timura Tutierowa, dając Sunderlandowi prowadzenie 0:1.
Pomimo kilku dogodnych sytuacji, w tym Daniela Håkansa, Antoniego Kozubala, Michała Gurgula i Patrika Wålemarka, poznańscy piłkarze nie potrafili pokonać bramkarza rywali przed przerwą.
Bramka Bengtssona
Radość i ulga przyszły dopiero w 70. minucie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zgraniu w polu karnym, piłka trafiła do Szweda Leo Bengtssona, który precyzyjnie strzelił bramkę przy słupku, wyrównując wynik na 1:1.
Kolejne mecze Lecha
Lech Poznań wciąż ma szanse na awans z grupy Ligi Europy. Za dwa tygodnie zagra na wyjeździe z Benfiką Lizbona, a następnie zmierzy się z Union SG i Ferencvárosi TC.
W nowym roku czekają ich mecze z SCU Torreens i OFI Kreta. Kolejny mecz Lecha odbędzie się 5 listopada w Lizbonie.