Nie żyje członek Szarych Szeregów i żołnierz AK. Marek Dunin-Wąsowicz miał 100 lat
W wieku 100 lat zmarł Marek Dunin-Wąsowicz, były żołnierz Armii Krajowej i więzień obozu koncentracyjnego Stutthof, o czym poinformowało Muzeum Stutthof.
Marek Dunin-Wąsowicz urodził się 24 marca 1926 r. w Warszawie jako syn żołnierza Legionów Polskich i sekretarki Aleksandry Piłsudskiej, która była jego matką chrzestną. Rodzina mieszkała na Żoliborzu i zaangażowała się w konspirację po wkroczeniu Niemców do Polski. Dunin-Wąsowicz był członkiem Szarych Szeregów, a później Armii Krajowej, pułku „Baszta”.
Więzień Stutthof
W kwietniu 1944 r. Gestapo aresztowało jego ojca i całą rodzinę. Braci wywieziono do KL Stutthof, gdzie Marek otrzymał numer 35461. Podczas Marszu Śmierci w styczniu 1945 r. uciekli z kolumny więźniów dzięki pomocy Trudy, członkini żeńskiego oddziału Hitlerjugend, a później rodziny Kaszubów Heblów.
Działalność po wojnie
Po wojnie Dunin-Wąsowicz wrócił do Warszawy, gdzie pracował jako dziennikarz w Życiu Warszawy i „Rzeczpospolitej”. Był autorem książek historycznych, m.in. „Zamachu na Kutscherę”, oraz działaczem stowarzyszeń kombatanckich. Jego matka i brat zostali odznaczeni medalami Sprawiedliwych wśród Narodów Świata za ratowanie Żydów.
Dunin-Wąsowicz zeznawał jako świadek w ostatnich procesach niemieckich zbrodniarzy wojennych. Podczas obchodów 74. rocznicy wyzwolenia Stutthof w 2019 r. podkreślał konieczność przestrogi przed powtórzeniem się zła: Nie chcemy być świadkami palenia książek — bo potem palono ludzi. Nie chcemy oglądać marszy z okrzykami nienawiści wobec innych.