Skip to main content
Sejm uchwalił ustawę praworządnościową. Flagowa reforma Żurka skazana na weto

Sejm uchwalił ustawę praworządnościową. Flagowa reforma Żurka skazana na weto

Rzeczpospolita
Oct 22, 2026, 06:20 PMPrasa
Oryginał
2 min czytania

Sejm uchwalił ustawę praworządnościową, która ma rozwiązać problem neosędziów. Za przyjęciem ustawy zagłosowało 231 posłów, 200 było przeciw, a sześciu wstrzymało się od głosu.

Przepisy trafią teraz do Senatu, gdzie prace nad nimi najprawdopodobniej przebiegną zdecydowanie sprawniej niż w Sejmie, gdzie projekt tkwił od grudnia ubiegłego roku. W tym czasie przeprowadzono m.in. wielogodzinne i burzliwe wysłuchanie publiczne tego projektu.

Flagowa reforma sygnowana przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka budzi wiele kontrowersji i dzieli zarówno polityków, jak i środowisko sędziowskie. Przepisy te mają rozwiązać problem tzw. neosędziów, których status jest kwestionowany z uwagi na udział w procedurze nominacyjnej byłej KRS.

Trzy kategorie neosędziów

Kluczem ma być uznanie za nieważne z mocy ustawy uchwał kwestionowanej KRS dotyczących powołań sędziowskich i powtórzenie wszystkich „nielegalnych” konkursów sędziowskich przed „legalną” KRS. Zgodnie z projektem neosędziowie mają zostać podzieleni na trzy kategorie.

W kategorii zielonej znajdują się tzw. młodzi sędziowie, których status ma zostać usankcjonowany w drodze uchwał przyszłej KRS. Chodzi o grupę 1,1 tys. osób, które po zmianach z mocy ustawy staną się niekwestionowanymi sędziami.

W grupie żółtej są sędziowie, którzy awansowali po ocenie przez obecną KRS. Mają oni zostać cofnięci na poprzednio zajmowane stanowiska, ale swoje obecne funkcje pełniliby jeszcze przez dwa lata na delegacji. Następnie, jeśli nie zrezygnują, będą uczestniczyli w ponownych konkursach sędziowskich.

Do grupy czerwonej zaliczono tzw. neosędziów, którzy przed powołaniem w procedurze przed obecną KRS wykonywali inny zawód prawniczy. Stracą oni status sędziów. Będą mogli ubiegać się o powrót do swoich dawnych profesji albo pozostać w danym sądzie jako referendarze.

Te wszystkie polityczne strachy, że orzeczenia wydane w sądach powszechnych przez neosędziów zostaną wyrzucone do kosza, to nieprawda. Ta ustawa przesądza, że te orzeczenia pozostają w mocy.

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości

Likwidacja Izby Kontroli

Projekt przewiduje też likwidację kwestionowanej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego oraz pozostawienie w strukturze tego sądu Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Po zmianach sędziowie orzekający w tej Izbie zostaną wylosowani spośród wszystkich sędziów SN.

Przepisy te znoszą też skargę nadzwyczajną, nie przewidując przy tym instrumentu, który miałby tę skargę zastąpić.

Weto prezydenta?

Choć większość senacka zapewne poprze te regulacje, to zgody w sprawie proponowanych w nich rozwiązań nie ma wśród samych zainteresowanych, czyli wśród sędziów. Dla jednych przepisy te to niezbędny antybiotyk, który uzdrowi sądy, dla innych niekonstytucyjne wyrzucanie sędziów z zawodu.

Do tego drugiego poglądu zdaje się skłaniać prezydent Karol Nawrocki, od którego zależy, czy przepisy wejdą w życie. Ryzyko prezydenckiego weta w tym przypadku jest wyjątkowo wysokie.

Nie ma dziś takiej mocy ani rząd, ani parlament, by zmusić prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania ustaw, które będą złe dla Polski.

Zbigniew Bogucki, minister prezydencki

Stanowczo przeciwna tym przepisom jest także opozycja. PiS i Rozwój Plus nieskutecznie starały się o odrzucenie projektu w całości.

Poważne ryzyko weta nie zraża jednak rządzących. Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur twierdzi, że ustawę praworządnościową należało przygotować bez względu na to, czy wejdzie w życie. Jak mówił, chodzi o to, aby „nikt później nie zarzucił, iż nie było w ogóle próby systemowego rozstrzygnięcia problemu neosędziów”.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram