Sejm zdecydował. Chodzi o praworządność i sędziów z lat 2018–2026
Sejm przyjął w czwartek ustawę praworządnościową, która ma uregulować status sędziów powołanych na podstawie uchwał Krajowej Rady Sądownictwa w latach 2018–2026. Za przyjęciem przepisów głosowało 231 posłów.
Przeciw ustawie zagłosowało 200 posłów, a sześciu wstrzymało się od głosu. Wcześniej Sejm odrzucił złożony przez PiS i Rozwój Plus wniosek o odrzucenie całości przepisów. Przyjęte regulacje trafią teraz do Senatu.
Regulacja przygotowana przez resort sprawiedliwości dotyczy – jak wskazuje jej pełny tytuł – przywrócenia „prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa”. Cel ma zostać osiągnięty przez uregulowanie skutków uchwał KRS podjętych w latach 2018–2026.
Chodzi o uchwały zawierające wnioski o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego – wydawane przez KRS, której sędziowscy członkowie zostali wybrani podczas rządów PiS.
Zasadniczym skutkiem ustawy jest utrata mocy prawnej przez uchwały dwóch poprzednich kadencji KRS. Sędziowie, których dotyczą zakwestionowane mianowania, co do zasady powracaliby na wcześniej zajmowane stanowiska lub do poprzednio wykonywanego zawodu.
Ustawa przewiduje jednak wyjątek – przepisy nie miałyby zastosowania do uchwał dotyczących tzw. początkujących sędziów. Kluczowy mechanizm zakłada, że stanowisko sędziowskie objęte na podstawie uchwały KRS z okresu od marca 2018 r. do maja 2026 r. – z dniem wejścia przepisów w życie – stawałoby się stanowiskiem wolnym.
Postępowanie w sprawie powołania na taki urząd musiałoby zostać przeprowadzone od nowa. W trakcie prac nad ustawą posłowie przyjęli 22 poprawki zgłoszone przez klub KO, które dotyczyły szeregu szczegółowych kwestii związanych z mechanizmem regulowania statusu sędziów.
Partie tworzące opozycję nie kryły swojego stanowiska wobec nowych przepisów – przyznały, że liczą na to, iż prezydent Karol Nawrocki ostatecznie zawetuje ustawę. Teraz dokument trafi do Senatu, gdzie zostanie poddany dalszemu procesowi legislacyjnemu.