Skip to main content
„Trzeba głośno wołać: nigdy więcej!”. Marek Dunin-Wąsowicz nie żyje

„Trzeba głośno wołać: nigdy więcej!”. Marek Dunin-Wąsowicz nie żyje

Polska - Fakty - Polska - Fakty - najświeższe wiadomości - RMF24
Oct 22, 2026, 06:05 PMRmf24
Oryginał
1 min czytania

W wieku 100 lat zmarł Marek Dunin-Wąsowicz, były więzień KL Stutthof, dziennikarz i świadek historii. O jego śmierci poinformowało Muzeum Stutthof w Sztutowie.

Marek Dunin-Wąsowicz urodził się 24 marca 1926 r. w Warszawie. Był członkiem Szarych Szeregów, a później Armii Krajowej, pułku „Baszta”. Jego brat był bliskim współpracownikiem Władysława Bartoszewskiego, zaangażowanym w działalność „Żegoty”.

Jego ojciec został dwukrotnie aresztowany przez Gestapo i osadzony na Pawiaku. Za drugim razem, w kwietniu 1944 r., Niemcy zabrali go z domu wraz z żoną i synami. Braci z Pawiaka wywieziono do KL Stutthof. Podczas Marszu Śmierci w styczniu 1945 r. uciekli z kolumny więźniów.

Działalność powojenna

Po wojnie Marek Dunin-Wąsowicz był dziennikarzem m.in. „Życia Warszawy” i „Rzeczpospolitej”, autorem książek historycznych m.in. „Zamachu na Kutscherę” oraz działaczem stowarzyszeń kombatanckich. Zeznawał jako świadek w dwóch ostatnich procesach obozowych strażników w Niemczech.

Przesłanie dla przyszłości

Trzeba głośno wołać: nigdy więcej! To nasza, byłych więźniów, powinność. A więc także i mój obowiązek, mój – byłego więźnia Gestapo na Pawiaku i obozu koncentracyjnego Stutthof, więźnia numer 35461

Marek Dunin-Wąsowicz, były więzień KL Stutthof

Nie chcemy już być świadkami palenia książek – bo potem palono ludzi. Nie chcemy oglądać marszy – z pochodniami czy bez, ale zawsze z okrzykami nienawiści wobec innych – mówił Marek Dunin-Wąsowicz.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram