Skip to main content
Jest decyzja Sejmu ws. ustawy o blokowaniu treści w sieci

Jest decyzja Sejmu ws. ustawy o blokowaniu treści w sieci

CyberDefence24
Oct 22, 2026, 06:05 PMCyberdefence24
Oryginał
2 min czytania

Sejm przyjął dziewięć z dziesięciu poprawek Senatu do ustawy wdrażającej Akt o usługach cyfrowych w zakresie blokowania treści. Ustawa trafi teraz na biurko prezydenta.

Głosowanie nad poprawkami Senatu do druku nr 2693 odbyło się w czwartek po południu. Wszystkie z nich zostały przyjęte przez Sejm z wyjątkiem ósmej – do odrzucenia potrzebna była bezwzględna większość głosów.

Decyzja Sejmu zamknęła etap prac nad ustawą w parlamencie. Dokument ma umożliwiać blokowanie treści zawierających mowę nienawiści, promujących przemoc czy związanych z wykorzystywaniem seksualnym dzieci.

Prace nad drugą ustawą wdrażającą Akt o usługach cyfrowych (DSA) w zakresie mechanizmów blokowania nielegalnych treści spowolniły na przełomie sierpnia i września ze względu na skierowanie notyfikacji do Komisji Europejskiej.

Ataki w szkołach w pierwszym tygodniu października przywróciły jednak pierwotne tempo. Po przyjęciu projektu ustawy 8 października przez Sejm, trafiła ona do Senatu.

Na połączonym posiedzeniu tamtejszych Komisji Infrastruktury oraz Kultury i Środków Przekazu wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski argumentował, że proponowane przepisy mówią nie tylko o zakazach, ale też nakazywaniu przywracania bezpodstawnie usuniętych treści.

Kontrowersje wokół blokowania treści propagujących przemoc

Kontrowersje wzbudziła czwarta zmiana zaproponowana przez Senat, wprowadzająca blokowanie przez Prezesa UKE i Prezesa KRRiT treści propagujących przemoc na tle etnicznym, rasowym, politycznym, wyznaniowym lub bezwyznaniowym zamiast kontroli sądowej.

„absolutną cenzurą”

Dariusz Stefaniuk, wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości

Wiceprzewodniczący Stefaniuk zadeklarował, że jego partia tej poprawki nie poprze.

Poseł Adam Dziedzic (PSL-Trzecia Droga) stwierdził, że najważniejszą istotą jest „ochrona osób nieletnich i tych, które są zagrożone”.

Wiceprzewodniczący Grzegorz Napieralski (Koalicja Obywatelska) zaznaczył, że brak możliwości usuwania treści może doprowadzić do tego, że sytuacji podobnych do ataków w szkołach będzie „coraz więcej”.

„Ja mam takie wrażenie, że wy cały czas doszukujecie się, że ktoś chce blokować wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości czy innych partii opozycyjnych. Wręcz przeciwnie”

Grzegorz Napieralski, wiceprzewodniczący KO

Prezydent podpisze, czy zawetuje?

Teraz decyzję w sprawie ustawy podejmie prezydent. Warto przypomnieć, że pierwsza wersja ustawy wdrażającej DSA została przez Karola Nawrockiego zawetowana ze względu na mechanizmy mające wprowadzić cenzurę w sieci.

„Sytuacja, w której o tym, co wolno w Internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki Orwella „Rok 1984”. Jeśli władza decyduje, co jest „prawdą”, co „dezinformacją”, kto może mówić, a kto nie, wolność znika krok po kroku – pod pozornymi szczytnymi hasłami bezpieczeństwa, dobra wspólnego czy ochrony najsłabszych”

Karol Nawrocki, prezydent

„Nie możemy być bierni, przyglądać się bezkarności. Panie prezydencie, niech pan podpisze ustawę o bezpieczeństwie w internecie i nie wspiera rosyjskiej dezinformacji w Polsce”

Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji

Kwestię ustawy poruszył w środę wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Podczas konferencji prasowej związanej z prezentacją raportu NASK dotyczącego reakcji platform na zgłoszenia treści przyznał, że data publikacji nie była przypadkowa ze względu na głosowanie nad senackimi poprawkami w Sejmie.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram