"Tak nie można traktować ludzi". Zobaczyli, co się dzieje w Ołeszkach
Ołeszki w obwodzie chersońskim, okupowane od lutego 2022 roku, borykają się z brakiem prądu, wody i pożywienia, a drogi do miasta są zaminowane.
Ołeszki leżą około cztery kilometry od Chersonia i są okupowane przez Rosjan od pierwszych dni pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku. Według doniesień, w mieście nie ma podstawowych usług - brakuje prądu, wody, a dostęp do pożywienia jest utrudniony. Drogi prowadzące do miasta są zaminowane, a na niebie stale operują rosyjskie drony.
Ekipa Sky News, nie mogąc dostać się bezpośrednio do Ołeszek, uzyskała wgląd w życie miasta dzięki ukraińskim dronom. Stacja donosi, że w miejscowości wciąż przebywa około 2000 dorosłych i 50 osób.
Droga życia i śmierci
Niektórzy mieszkańcy próbują uciec z okupowanego miasta. Sky News zaobserwowała dwie kobiety, które próbują wydostać się z Ołeszek na rowerach jedyną możliwą drogą prowadzącą na drugi brzeg Dniepru. Nazywają ją „drogą życia i śmierci”, jest zaminowana i pozostaje w zasięgu rosyjskich dronów.
Droga życia i śmierci
Stacja pokazała, jak ukraińskie bezzałogowce eskortują kobiety. Nagle niedaleko nich pojawił się rosyjski dron, który ostatecznie rozbił się o ziemię. Ukraiński żołnierz wyjaśnił, że najprawdopodobniej został przechwycony bądź zestrzelony.
Ludzie jedzą trawę
Sky News pokazała również rozmowę telefoniczną z jednym z mieszkańców miasta. - Jeśli nie zostaniemy wyzwoleni przed zimą, będzie tu tak strasznie, że ludzie będą umierać z zimna i głodu - mówi.
Tak, ta trawa nazywa się „portulak”. Sam gotowałem ją dla moich psów, dlatego są tak chude. Psy i ludzie - wszyscy jedzą tę trawę, gotują ją i jedzą.
Stacja pokazała też ujęcia jedynego szpitala w mieście. Jest zniszczony w wyniku walk, praktycznie nie ma w nim lekarstw ani innych środków medycznych. Świadkowie potwierdzają, że w kostnicy znajduje się ponad 30 ciał, które mają być ofiarami aktów przemocy rosyjskich żołnierzy.
Negocjacje ewakuacji
W poniedziałek ukraiński rzecznik praw człowieka Dmytro Łubinec poinformował, że Ukraina i Rosja negocjują ewakuację mieszkańców z okupowanego miasta. - Obecnie przystępujemy do uzgadniania ostatnich szczegółów dotyczących zapewnienia wstrzymania ognia i ewakuacji wszystkich chętnych nie tylko z Ołeszek - przekazał.
Łubinec wyjaśnił, że chodzi o ewakuację ludności również z sąsiednich miejscowości, łącznie około sześciu tysięcy cywilów. Brygady ukraińskie próbują dostarczać pomoc mieszkańcom, transportując ją nocą z Chersonia za pomocą dronów.