Śledztwo po wydarzeniach przed TK. Żurek o "zdecydowanej reakcji"
Prokurator Okręgowy w Szczecinie wszczął śledztwo w sprawie wydarzeń sprzed Trybunału Konstytucyjnego, dotyczących m.in. narażania bezpieczeństwa policjantów.
Śledztwo dotyczy wydarzeń, do których doszło w ostatni piątek przed Trybunałem Konstytucyjnym. Prokuratura bada materiały i wypowiedzi publikowane w TV Republika, a także groźby wobec policjantów zabezpieczających zgromadzenie.
Zarzuty prokuratury
Pierwszy z czynów objętych śledztwem dotyczy nawoływania do udostępniania informacji o życiu prywatnym policjantki. Drugi polega na prezentowaniu treści obraźliwych i poniżających wobec funkcjonariuszy oraz Prezesa Rady Ministrów. Trzeci to kierowanie wobec policjantów gróźb wszczęcia postępowania karnego, by zmusić ich do zaniechania czynności służbowych.
Wolność słowa nie oznacza przyzwolenia na łamanie prawa i narażanie bezpieczeństwa policjantów oraz ich rodzin
Incident podczas manifestacji
Podczas piątkowej manifestacji ranna została policjantka, a zatrzymany mężczyzna miał przy sobie nóż. Szef KGP gen. insp. Marek Boroń w liście do funkcjonariuszy podkreślił, że fala nienawiści w internecie skłoniła go do zabrania głosu.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński złożył zawiadomienia do prokuratury w sprawie TV Republika i jej dziennikarzy. Zapowiedział, że za każde bezczelne kłamstwo i pomówienie odpowiedzą przed sądem.