Ksiądz oskarżony o molestowanie ministranta. Zostawiał mu pieniądze, prosił o dyskrecję
Prokuratura z Goleniowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko księdzu Januszowi Z. z zakonu chrystusowców, który miał molestować ministranta.
Ksiądz Janusz Z. z zakonu chrystusowców został oskarżony o dotykanie ministranta, łapanie go za krocze, kładzenie się na nim oraz wyznawanie mu miłości pod pozorem nauki języka angielskiego. Prokuratura z Goleniowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko duchownemu.
Zdarzenia miały miejsce ponad dziesięć lat temu, a ich kulminacja nastąpiła w 2015 roku. Bulwersujące fakty ujrzały światło dzienne dopiero przed rokiem, gdy Nikodem z Goleniowa, już jako dorosły, zawiadomił prokuraturę oraz opowiedział Onetowi, co przed laty zrobił mu ksiądz.
Dowody i odpowiedź zakonu
Adwokat Artur Nowak, pełnomocnik byłego ministranta, podkreśla, że dowody w sprawie są mocne. — Perfidia jego działań polegała na tym, że skrzywdził nastolatka będącego w trudnej sytuacji życiowej, który w tamtym okresie swojego życia znajdował się w rodzinie zastępczej — zaznacza.
Oprócz wątku karnego prowadzonego przez prokuraturę przygotowujemy pozew cywilny przeciwko zakonowi chrystusowców, do którego należy oskarżony. Zgromadzenie odpowiada za jego czyny, co potwierdza dotychczasowe orzecznictwo sądów.
Motywacja ofiary
Pokrzywdzony zdecydował się ujawnić tę historię, ponieważ stara sprawa nigdy nie została rozliczona. Miał również informację o innych ofiarach swojego oprawcy. W parafii tłumaczono, że ksiądz chce zastąpić mu ojca, zostawiał prezenty i wyznawał miłość.