
Zełenski dostał reprymendę od wysłanników Trumpa. Musiał się gęsto tłumaczyć
Specjalni wysłannicy Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, udzielili ostrej reprymendy Wołodymyrowi Zełenskiemu podczas spotkania w Oslo, informując, że wypowiedzi ukraińskiego prezydenta rozwścieczyły amerykańskiego przywódcę.
Spotkanie w Oslo, w którym uczestniczyli prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz amerykańscy wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner, zakończyło się ostrą wymianą zdań. Amerykanie mieli zganić ukraińskiego przywódcę za jego ostre wypowiedzi pod adresem Donalda Trumpa, informując, że takie zachowanie „rozwścieczyło” amerykańskiego prezydenta.
Krytyka Zełenskiego była reakcją na słowa Trumpa, który zasugerował, że Ukraina potrzebuje nowego prezydenta, który będzie umiał zawrzeć porozumienie z Rosją. W odpowiedzi ukraiński przywódca nazwał porozumienie Trumpa z Putinem „słabą decyzją” i sugerował, że Waszyngton próbuje „przekonać Ukrainę do kapitulacji”.
Ostra wymiana zdań
Za zamkniętymi drzwiami doszło do ostrej reprymendy. Witkoff i Kushner mieli poinformować Zełenskiego, że jego zachowanie rozwścieczyło Trumpa. Ukraiński prezydent bronił się, stwierdzając: „Nigdy tego nie powiedziałem” – jak przekazał rozmówca „The New York Times”, który chciał zachować anonimowość.
Nigdy tego nie powiedziałem
Po spotkaniu
Po spotkaniu Zełenski złagodził ton, stwierdzając: „Jesteśmy wdzięczni stronie amerykańskiej” i opisując rozmowy jako „bardzo konstruktywny dialog”. Amerykański przedstawiciel określił spotkanie jako „oczyszczające atmosferę” i pozwalające „pójść naprzód”.
W rozmowach uczestniczyli również premier Norwegii Jonas Gahr Støre i prezydent Finlandii Alexander Stubb, obaj zagorzali zwolennicy Ukrainy. Støre podkreślił, że teraz najważniejsze jest „patrzenie w przyszłość” i skupienie się na tym, „co nas czeka”.
Polska miała również uczestniczyć w rozmowach przez połączenie wideo, ostatecznie jednak do tego nie doszło. Jak wyjaśnił wiceszef MSZ Marcin Bosacki, udział nie odbył się „z różnych przyczyn, także dość chaotycznego charakteru tych rozmów”.