
Kolejne ABB i kolejna przecena na GPW. Indeksy zrobiły w tył zwrot ze szczytów
Warszawski parkiet stracił na wartości dzień po historycznych szczytach, gdy inwestorzy wyprzedawali akcje w obawie przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i wzrostem rentowności obligacji.
Radość po środowych historycznych szczytach na warszawskim parkiecie trwała zaledwie chwilę. W czwartek inwestorzy zderzyli się z potężną falą awersji do ryzyka, wywołaną eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, eksplozją cen ropy naftowej oraz powrotem presji ze strony rynku długu.
Skok rentowności francuskich obligacji do poziomów niewidzianych od ponad dwóch dekad oraz wyprzedaż na Wall Street sprowadziły polskie indeksy głęboko pod kreskę. WIG20 spadł o 1,73 proc., osuwając się z wyznaczonego w środę historycznego rekordu.
Globalna wyprzedaż
Szeroki WIG zniżkował o 1,43 proc., również oddalając się od swoich maksimów wszech czasów osiągniętych dzień wcześniej. Wyprzedaż nie ominęła mWIG40, który poszedł w dół o 0,63 proc., natomiast sWIG80 stracił 0,74 proc. Obroty wyniosły 2,74 mld zł na szerokim rynku, z czego 2,28 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.
Na parkiecie dominowała podaż, a negatywny sentyment rozlał się równomiernie na niemal wszystkie branże warszawskiej giełdy. Słabość warszawskiego parkietu była bezpośrednim odzwierciedleniem nastrojów na głównych giełdach zagranicznych.
Napięcia na Bliskim Wschodzie
Odwrót od ryzykownych aktywów to pokłosie przede wszystkim gwałtownej eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie. W środę doszło do zbrojnych ataków na kluczowy obiekt naftowy koncernu Saudi Aramco oraz lotnisko we wschodniej części Arabii Saudyjskiej, w których zginęły co najmniej cztery osoby.
W reakcji na bezpośrednie zagrożenie ze strony bojowników Huti, Stany Zjednoczone nakazały części dyplomatów oraz ich rodzinom natychmiastowe opuszczenie terytorium saudyjskiego. Notowania ropy naftowej gatunku Brent wystrzeliły do najwyższych poziomów od maja.
Kryzys we Francji
Poważne sygnały ostrzegawcze nadeszły z europejskiego rynku długu. Rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych Francji przebiła barierę 5,0 proc., meldując się na najwyższym pułapie od 2002 roku. Inwestorzy z niepokojem patrzą na narastający kryzys fiskalny nad Sekwaną.
Różnica pomiędzy rentownościami francuskich papierów a niemieckimi Bundami rozszerzyła się powyżej 160 punktów bazowych. To poziomy, które po raz ostatni obserwowano podczas apogeum kryzysu zadłużeniowego w strefie euro.
Słabe sektory
W ujęciu sektorowym na krajowym parkiecie głównym balastem dla indeksu WIG20 okazały się banki oraz surowce. Branżowy indeks WIG-Banki spadł o 3,0 proc., pogłębiając miesięczną korektę do 6,5 proc. Wśród czołowych banków z WIG20 najsilniejszą zniżkę zanotowały PKO BP (-3,19 proc.), Erste (-3,19 proc.) oraz Pekao (-3,86 proc.).
Kolejnym słabym ogniwem warszawskiego parkietu był sektor energetyczny. Subindeks WIG-Energia poszedł w dół o 1,97 proc. Najmocniej oberwał kurs Enei (-3,37 proc.) z mWIG40, ale słabością raził też PGE (-2,37 proc.) i mniej Tauron (-0,86 proc.).
Indywidualne przypadki
Na dnie tabeli blue chipów wylądowało Modivo (-6,96 proc.), oddając z nawiązką środowy rajd. Fatalną passę kontynuował koncern KGHM (-4,69 proc.), którego kurs osunął się do 299,60 zł – poziomu nienotowanego od końca lipca. Przecena miedziowego giganta od 13 października przekracza już 14 proc.
Mimo przewagi niedźwiedzi, po południu kilka spółek z WIG20 zdołało wypracować dodatnie stopy zwrotu. Zrobiły to m.in. kursy Pepco (+1,28 proc.) i Dino (+1,28 proc.), liderów zwyżek wśród blue chipów. W przypadku Pepco tłumaczyć wzrosty można pozytywną reakcją na oficjalne uruchomienie wieloletniego skupu akcji własnych o wartości do 400 mln euro.