Zakazy demonstracji i rada bezpieczeństwa. Francja reaguje po zamieszkach - Rzeczpospolita
Prezydent Francji Emmanuel Macron zwołał nadzwyczajną radę bezpieczeństwa, a władze lokalne wprowadziły zakazy zgromadzeń w wielu miastach po zamieszkach z 17 października. W czwartek obowiązuje zakaz demonstracji w Paryżu, Lyonie i Lille, a w sobotę w Hawrze, Rouen i Tulonie.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zwołał nadzwyczajną radę bezpieczeństwa, aby omówić reakcję na zamieszki z 17 października. Spotkanie obejmie premiera Sebastiena Lecornu, ministrów i przedstawicieli służb specjalnych.
Władze lokalne wprowadziły zakazy demonstracji w czwartek w Paryżu, Lyonie i Lille. W Paryżu zgromadzenia zabronione są w godzinach 8–20 w rejonie Pałacu Elizejskiego, siedziby rządu i parlamentu, a także na Polach Elizejskich, wyspie Cite i przy Luwrze.
Prefektura policji zabroniła organizacji manifestacji zapowiadanej na czwartek przez organizację studentów Interfac. Decyzję podjęto z powodu nieudolności organizatorów w zapobieganiu aktom przemocy podczas poprzednich zgromadzeń 13 i 17 października.
Zakazy w innych miastach
W Lyonie, trzecim co do wielkości mieście Francji, władze zakazały demonstracji na Placu Bellecour, gdzie w minioną sobotę podpalono biuro informacji turystycznej. W Lille zakaz dotyczy kilku rejonów miasta.
W Grenoble zabroniono demonstracji w ścisłym centrum i częściach miasta, gdzie doszło do aktów przemocy. W Normandii zakazano manifestacji w centrum Hawru i Rouen, a w Tulonie władze departamentu Var zapowiedziały całkowity zakaz zgromadzeń w sobotę.
Straty materialne i zatrzymania
Podczas zamieszek podpalono zabytkowy ratusz w Limoges. Przed wtargnięciem do budynku sprawcy podpalili samochód straży miejskiej, wybili szyby i dostali się do środka. Ogień objął jedno ze skrzydeł i dach, a stan drewnianych elementów stwarzał ryzyko zawalenia.
Szef departamentu Haute-Vienne ocenił, że straty są bardzo poważne i „w dużej mierze jest stracony”. Budynek, otwarty w 1883 roku, miał znaczenie historyczne i nawiązywał do paryskiego ratusza.
Ponad 1800 osób zatrzymano we Francji po zamieszkach, a w Paryżu pozostaje 517 zatrzymanych. Rannych zostało ponad 500 funkcjonariuszy policji, żandarmów i strażaków, a straty materialne są znaczne.
Reakcja władz i kolejne kroki
Prezydent Macron zapewnił, że władze podejmą wszelkie kroki, by zapobiec powtórzeniu się wydarzeń niedopuszczalnych z 17 października. Ocenił jednak, że obecnie nie jest konieczne wprowadzenie w kraju stanu wyjątkowego.
Premier Sebastien Lecornu zwołał na niedzielę wieczorem kolejne spotkanie rządowej grupy antykryzysowej. Będzie ono dotyczyć skutków sobotnich wydarzeń dla gospodarki i handlu.