Skip to main content
Rosną rosyjskie zapasy rakiet balistycznych, a Kijów nadal nie ma rakiet do Patriotów

Rosną rosyjskie zapasy rakiet balistycznych, a Kijów nadal nie ma rakiet do Patriotów

Rzeczpospolita
Oct 22, 2026, 02:31 PMPrasa
Oryginał
2 min czytania

Według ukraińskiego wywiadu Rosja zgromadziła ok. 700 pocisków balistycznych do ataków na Ukrainę, wykorzystując braki pocisków do systemu Patriot po stronie ukraińskiej.

Według oceny Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR), Rosja zgromadziła zapas ok. 700 pocisków balistycznych przeznaczonych do atakowania celów na Ukrainie. Około 115 z nich to Iskandery-M, których miesięczna produkcja wynosi ok. 65 sztuk. Rosjanie mają też ok. 120 hipersonicznych Cyrkonów oraz kilkaset rakiet RM-48U, czyli przerobionych pocisków przeciwlotniczych systemów S-300 i S-400.

Arsenał rakiet balistycznych uzupełniają pociski manewrujące, m.in. ok. 450 Kalibrów odpalanych z okrętów oraz Ch-101, których produkcja sięga zdaniem Ukraińców ok. 80 sztuk miesięcznie. Zapas dronów Gierań różnych typów, w tym odrzutowych, ma z kolei przekraczać 6 tys. sztuk.

Rosyjskie ataki na infrastrukturę

W październiku Rosja zaczęła korzystać ze zgromadzonych zapasów, wykorzystując braki pocisków do systemu Patriot po stronie ukraińskiej. 11 października prezydent USA Donald Trump ogłosił natychmiastowy „rozejm energetyczny” między Rosją a Ukrainą, jednak Kreml porozumienia nie potwierdził.

W nocy z 13 na 14 października Rosja wystrzeliła w stronę celów na Ukrainie 39 pocisków balistycznych i 128 dronów. Uderzenia skierowane były głównie w obiekty energetyczne w Kijowie oraz w obwodach kijowskim i charkowskim. Ukraińskiej obronie udało się zestrzelić lub zneutralizować zaledwie cztery pociski.

bez prądu zostało co najmniej 600 tys. osób.

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy

Rosyjska taktyka zmienia się

Bloomberg zwrócił uwagę na zmianę rosyjskiej taktyki. Od sierpnia Rosja wykorzystuje mniej pocisków balistycznych w czasie ataków na Ukrainę, częściej korzysta natomiast z odrzutowych dronów uderzeniowych (Gierań-5).

Agencja oceniała, że Rosja może w ten sposób oszczędzać pociski balistyczne na sezon grzewczy, który w Ukrainie zaczyna się zwykle na przełomie października i listopada. Kilka dni później „The New York Times” opisał przechwycony rosyjski plan, który zakłada miesięczną kampanię zmasowanych uderzeń mającą odciąć Kijów, Charków i Odessę od prądu, ogrzewania i wody.

Ukraina ma poważny problem

Ukraina intensywnie zabiega o pozyskanie 300 pocisków do zestawów Patriot na zimę, choć zapotrzebowanie zgłoszone przez Siły Powietrzne Ukrainy wynosi nawet 360. Wołodymyr Zełenski przyznał, że przy światowej produkcji, którą określił na około 600 pocisków rocznie, trudno szybko zebrać taką liczbę z bieżącej podaży.

Kijów liczy na przekazanie części istniejących zapasów przez partnerów. Było m.in. przyczyną niedawnego zamieszania wokół zapasów Hiszpanii i Grecji. Ukraiński prezydent mówił też, że ma nadzieję na przekazanie 5–10 proc. zapasów amerykańskich, jednak na początku sierpnia Ukraina usłyszała odmowę.

We wrześniu Niemcy i kilka innych państw europejskich zapowiedziały dodatkowe baterie i pociski dla Ukrainy. Zełenski poinformował, że uzgodnił pakiet pocisków do Patriotów, a Trump podjął „ostateczną decyzję” o przyznaniu Ukrainie licencji na produkcję pocisków do tego systemu. Nie wiadomo jednak, czy dotyczy ona PAC-2, czy PAC-3.

Z informacji „Rzeczpospolitej”, wynika, że Polska chce przekazać Ukrainie kilka pocisków do Patriotów, jednak minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oświadczył, że Polska nie ma zapasów rakiet do systemu Patriot, który pozwoliłby na kolejne donacje. Równolegle Ukraina uzgodniła z Niemcami dostawę 600 pocisków PAC-2, ale dopiero w latach 2027–2028.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram