Prezydent "postanowił zrobić na złość". Łoboda: myślał, że Tuskowi, ale robi Polakom
Prezydent Karol Nawrocki odmawia powołania Andrzeja Domańskiego na wicepremiera, wetując projekty budżetowe i zarzucając brak wyliczeń.
Prezydent Karol Nawrocki odmawia powołenia ministra finansów Andrzeja Domańskiego na wicepremiera, wetując projekty, które miałyby wkład budżetowy. Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek wieczorem podpisał wniosek w tej sprawie, ale prezydent nie zareagował.
Podczas spotkania z mieszkańcami Kulesz Kościelnych na Podlasiu Nawrocki wyjaśnił, że problemem jest awansowanie na stanowisko wicepremiera człowieka, który odpowiada za finanse publiczne. - To, drodzy Państwo, jest rzecz, którą trzeba naprawić jak najszybciej - oznajmił.
Projekty prezydenta
Reporterka TVN24 Agata Adamek zwróciła uwagę, że prezydent wetuje projekty, które miałyby wkład budżetowy, jednocześnie składając do Sejmu projekty niezwykle kosztowne. Marszałek nie poddaje ich pod głosowanie, bo nie mają podanych źródeł finansowania.
Przykładowo, projekt ustawy o zerowym PIT dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci kosztowałby około 13 mld zł. To tylko jeden z kilku projektów, które drenowałyby budżet.
Krytyka PiS
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił, że Domański jest „fatalnym ministrem finansów” i przypomniał, że jego ugrupowanie złożyło wniosek o jego odwołanie, który został odrzucony. - Bezczelnością jest to, że obronili fatalnego ministra finansów, a następnie chcą go awansować - przekonywał.
Przecież mogli wniosek złożyć po jego powrocie, a złożyli wniosek ostentacyjnie wtedy, kiedy uratowali mu stołek
Reakcja KO
Rzeczniczka KO Dorota Łoboda podkreśliła, że to premier wyznacza ministrów i wicepremierów, a funkcja prezydenta jest ceremonialna. - Prezydent podpisuje i tyle, więc czekamy na termin - oznajmiła.
Łoboda skomentowała też prezydenckie weto do ustaw o podwyższeniu podatku akcyzowego i opłaty cukrowej, które miały zarówno zasilić budżet, jak i działać prospołecznie. - Prezydent postanowił zrobić na złość. Właściwie nie wiem, komu. Myślał, że Tuskowi, ale robi Polkom i Polakom - powiedziała.