
A jednak, potwierdziło się ws. Urbana. W PZPN nie mają litości - Interia Sport
Reprezentacja Polski zdobyła tylko cztery punkty w czterech meczach nowego sezonu Ligi Narodów, co wywołuje kryzys wokół selekcjonera Jana Urbana.
Cztery punkty w czterech meczach - tyle udało się zgromadzić reprezentacji Polski w nowym sezonie Ligi Narodów. Składają się na nie wygrana 6:0 z Rumunią, bezbramkowy remis, porażka 0:1 z Bośnią i Hercegowiną oraz przegrana 1:3 ze Szwecją na wyjeździe. Słabe wyniki wywołały kryzys wokół selekcjonera Jana Urbana.
Atmosfera po ostatnim zgrupowaniu kadry jest zła, a eksperci doszukują się braku pomysłu Urbana, który ostatnio zaskakiwał swoimi decyzjami. Niewykluczone, że wkrótce dojdzie do kolejnej zmiany selekcjonera.
Atmosfera w kadrze
Jak informuje Piotr Wołosik, po meczach piłkarze deklarowali chęć dalszej współpracy z Urbanem, jednak gdy kamery zostały wyłączone, do PZPN dotarły informacje o problemach w relacjach trenera z drużyną.
Po meczach mówili, że chcieliby dalej z nim pracować, a jak kamery zostały wyłączone, to do PZPN-u doszły informacje, że piłkarzom niespecjalnie współpracuje się z Janem Urbanem
Kryzys selekcjonera
Tomasz Włodarczyk potwierdził, że atmosfera wokół PZPN-u i reprezentacji jest gęsta. Jego zdaniem, nawet bardzo dobre wyniki w nadchodzących meczach z Rumunią i Szwecją mogłyby nie uratować posady Urbana.
Wołosik dodał, że negatywna atmosfera wynika nie tylko z wyników, ale też z „wywiadu środowiskowego” dotyczącego tego, jak kadra pracuje. Jego zdaniem, potencjalnym następcą Urbana mógłby zostać trener Górnika Zabrze, Michal Gasparík.
Niebawem rozpocznie się ostatnie w tym roku zgrupowanie, podczas którego Polacy zmierzą się ze Szwecją na Stadionie Narodowym w Warszawie oraz z Rumunią na wyjeździe. Wyniki tych spotkań mogą zadecydować o przyszłości Urbana na stanowisku selekcjonera.