
Bez BioWare nie byłoby Wiedźmina od CD Projektu RED. Branża reaguje na zamknięcie studia przez EA - GRYOnline.pl
Electronic Arts zamknęło legendarne studio BioWare, odpowiedzialne za serię Mass Effect i Dragon Age, kończąc ponad 30-letnią historię jednego z najważniejszych twórców gier RPG na świecie.
Electronic Arts ogłosiło zakończenie działalności studia BioWare, co oznacza koniec ery jednego z najważniejszych twórców gier RPG na świecie. Studio było odpowiedzialne za stworzenie takich serii jak Mass Effect, Dragon Age oraz pierwsze odsłony Baldur’s Gate i Neverwinter Nights.
Decyzja ta spotkała się z dużym odzewem w mediach społecznościowych, gdzie gracze wyrazili smutek i rozczarowanie. Wielu użytkowników wspomina, że dorastało, grając w produkcje BioWare, dlatego zamknięcie studia jest dla nich wyjątkowo bolesne.
Wśród wielu komentarzy dominują emocje i obawy o przyszłość ulubionych serii. Część graczy prosi o uratowanie marek, chociażby przez sprzedanie praw innemu wydawcy, który mógłby je kontynuować.
Reakcje branży
Decyzja EA spotkała się z reakcjami nie tylko ze strony fanów, ale także wielu deweloperów. Twórca i prowadzący The Game Awards Geoff Keighley wyraził smutek z powodu zamknięcia studia i wspomina o współpracy przy zwiastunie Mass Effect 5.
Wiadomość o zamknięciu BioWare i zakończeniu prac nad kolejną częścią Mass Effecta złamała mi serce. Świetnie się bawiłem, współpracując z Caseyem i całym zespołem przy teaserze Mass Effecta w 2020 roku, w samym środku pandemii COVID-19.
Nie brakuje osób niezaskoczonych takim obrotem spraw. Niektórzy wskazują na słabszą kondycję studia w ostatnich latach, czego efektem były kiepsko przyjęte Anthem, Mass Effect: Andromeda oraz Dragon Age: The Veilguard.
Wiele osób zrzuca całą winę na Electronic Arts, firmę niezbyt lubianą przez wielu graczy, która ostatecznie podjęła decyzję o zamknięciu studia.
Wypowiedzi twórców
Sytuację skomentował również Brian Fargo, założyciel Interplay Entertainment i szef inXile Entertainment. Wspomniał, jak poznał BioWare, gdy było jeszcze niewielkim zespołem o dużym potencjale.
Thomas Puha, dyrektor ds. komunikacji w Remedy Entertainment, również wyraził żal z powodu zakończenia działalności studia. Zwrócił przy tym uwagę na szerszy problem branży: dużym wydawcom coraz trudniej uzasadnić inwestowanie w mniejsze gry AAA.
Coraz większym problemem dużych wydawców jest to, że mniejsze gry AAA nie przyniosą wystarczających zysków, więc nie chcą ryzykować ich tworzenia. Ale co z tworzeniem nowych, oryginalnych gier? Przecież ich potrzebujemy.
Swoim komentarzem podzielił się również Swen Vincke, który zwrócił uwagę, że BioWare oraz Larian to studia, które rozpoczęły działalność mniej więcej w tym samym czasie, ale to pierwsze z nich uczyniło RPG-i wielkimi.
Trudno sobie wręcz wyobrazić, że wkraczamy teraz w erę, w której nazwa BioWare nie będzie już pojawiać się w dyskusjach o nadchodzących grach RPG. To ogromna strata dla nas wszystkich.
Polski akcent
Reakcje wyraziło również wielu polskich deweloperów, w tym prezes CD Projekt Red Michał Nowakowski. Wielu graczy chciałoby, żeby to właśnie oni powalczyli o prawa do marek, nad którymi pieczę sprawowało BioWare.
BioWare odegrało ogromną rolę w historii CD Projekt Red. Zaprzyjaźniliśmy się z nimi, gdy zajmowaliśmy się lokalizacją i sprzedażą gier z serii Baldur’s Gate w Polsce, Czechach i na Słowacji. Później bardzo nam pomogli, udostępniając nam swój silnik na potrzeby Wiedźmina 1.
Hołd kanadyjskiemu studiu złożyli również m.in. Marcin Momot, Paweł Sasko, Philipp Weber oraz Mateusz Bratkowski. Ryszard Chojnowski, tłumacz i lokalizator, opublikował nawet zdjęcie z targów E3 2004, na którym widać kącik CD Projekt Red na stoisku BioWare.
A co do mnie: przynajmniej nie będę musiał brać chorobowego, kiedy wyjdzie GTA 6.
Reakcję wyraził również Michael Gamble, reżyser anulowanego Mass Effect, który przez 17 lat pracował w BioWare. Podziękował wszystkim za słowa wsparcia, a przy okazji stwierdził żartobliwie, że teraz przynajmniej nie będzie musiał brać zwolnienia chorobowego na premierę GTA 6.