
Ukraińcy mówią o światowym precedensie. Pierwsza taka kontrofensywa
Ukraińscy żołnierze w ramach operacji Wełes pokonali ponad 15 km w podziemnych gazociągach, aby zaatakować rosyjskie wojska na tyłach w rejonie Kupiańska.
W wyniku tej unikalnej operacji, ukraińskie siły wzięły do niewoli ponad 30 rosyjskich żołnierzy, a łączne straty wroga wyniosły ponad 100 osób - poinformował 2. Korpus Chartia. Dowódca gen. Ihor Obolienski podkreślił, że Ukraińcy poznali metody Rosjan w walce podziemnej i przekształcili to zagrożenie w swoją przewagę taktyczną.
Podziemna operacja
Jak przekazał 2. Korpus Gwardii Narodowej Ukrainy „Chartia” w komunikacie opublikowanym na Telegramie, żołnierze przemieszczali się podziemnymi kanałami, podczas gdy inne jednostki prowadziły natarcie na powierzchni. Ukraińcy pokonali ponad 15 km w gazociągach, w których panowały ciemności.
Wiedzieliśmy, że przez obwód charkowski przebiegają magistrale gazowe, i byliśmy pewni, że przeciwnik spróbuje je wykorzystać. Rosjanie zamierzali użyć gazociągów do przedostania się na tyły naszych wojsk, dlatego sami zeszliśmy pod ziemię, aby ich powstrzymać.
Atak z dwóch stron
Przed rozpoczęciem operacji ukraińscy żołnierze przeszli przygotowanie fizyczne i psychologiczne do działań w zamkniętych przestrzeniach. Trasę podziemną przygotowali saperzy, inżynierowie oraz batalion wsparcia.
Koordynacją działań zajmowało się wspólne centrum operacyjne, które współpracowało z 429. Brygadą Systemów Bezzałogowych „Achilles”. Umożliwiało ono synchronizację natarcia pod ziemią, działań jednostek na powierzchni i ataków dronów.
Równolegle z ofensywą podziemną jednostki korpusu posuwały się naprzód na powierzchni, w efekcie czego wróg znalazł się pod atakiem z dwóch stron jednocześnie - przekazała ukraińska formacja.
Światowy precedens
Korpus „Chartia” określił operację „Wełes” jako pierwszą na świecie pełnoskalową kontrofensywę przeprowadzoną pod ziemią. Wykorzystywanie podziemnej infrastruktury przez rosyjskie wojska było już wcześniej odnotowywane podczas walk.