
Ostatnie dni na ratowanie pieniędzy z Zondacrypto. Kto nie zdąży do 27 października, nie zobaczy ani grosza?
Klienci upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto mają czas tylko do 27 października 2026 r., żeby zgłosić swoje straty do syndyka w Estonii.
Klienci upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto mają czas tylko do 27 października 2026 r., żeby zgłosić swoje straty do syndyka w Estonii. - Kto nie zdąży, ten drastycznie zmniejsza swoje szanse na odzyskanie jakichkolwiek środków - ostrzega mec. Damian Przybyłowski, Przewodniczący Komitetu Wierzycieli, założyciel inicjatywy ZondaOdzyskaj.pl.
Według wstępnych szacunków, w bilansie spółki zieje dziura wielkości 700 mln euro, a zgłoszone dotąd roszczenia obejmują zaledwie około 43 mln euro. Poszkodowani inwestorzy z Polski muszą odnaleźć się w warunkach estońskiego prawa upadłościowego, ponieważ tam formalnie znajdowała się siedziba operatora giełdy Zondacrypto.
Niski odsetek zgłoszeń
Do końca września do estońskiego syndyka oficjalnie wpłynęły roszczenia na ok. 43 mln euro. Jeśli wstępne szacunki syndyka mówiące o stratach klientów wynoszących ponad 700 mln euro, okażą się poprawne, inwestorzy upomnieli się dotąd o zaledwie 6% zaginionej puli.
Do końca września wpłynęło około 5000 zgłoszeń. Od tego czasu do połowy października ta liczba w ogóle nie drgnęła w górę. Wynika to z faktu, że ponad 1300 zgłoszeń miało rażące braki i syndyk wzywał do ich uzupełnienia.
Dopiero w połowie października, w obliczu zbliżającego się ostatecznego terminu, liczba zgłoszeń zaczęła rosnąć o około 100-200 nowych dokumentów dziennie.
Błędy w zgłoszeniach
Pytany o błędy w składanych roszczeniach, Przybyłowski wskazuje, że niektórzy ludzie wysyłają do syndyka w Estonii maile z jednym zdaniem: „Chcę odzyskać pieniądze, zostałem oszukany, sprawę zgłosiłem do prokuratury”.
Do popularnych pomyłek należy brak dokumentów potwierdzających wysokość sald, niepodpisywanie pism oraz niezamienianie podawanych sum na walutę obcą. Dochodzi też do dublowania roszczeń.
Zdarza się, że poszkodowani chcą otrzymać podwójny zwrot środków. Na przykład: klient wpłacił na giełdę 100 tys. zł, kupił za to konkretną ilość kryptowaluty i teraz żąda zwrotu zarówno samej kryptowaluty, jak i tych 100 tys. zł na raz.
Konsekwencje spóźnienia
W estońskim prawie upadłościowym przepisy dają wierzycielom równe dwa miesiące na zgłoszenie roszczeń od dnia ogłoszenia upadłości przez sąd. To dwukrotnie dłużej niż obowiązujący w Polsce standard jednego miesiąca.
Sama giełka informowała na swojej stronie, że posiada milion użytkowników. Estoński regulator (FUI) wskazywał natomiast na 57 tys. klientów Zondacrypto. Przyjmując jako prawdopodobną drugą wartość, do syndyka wpłynęły zgłoszenia od mniej niż 10% uprawnionych osób.
Osoby, które zgłoszą się po terminie, spadają do dalszej kolejności zaspokojenia. Dostaną cokolwiek z podziału majątku dopiero wtedy, gdy ci, którzy zgłosili się w terminie, otrzymają 100 proc. swoich środków.
Jak zgłosić roszczenie
Sam fakt posiadania konta na Zondacrypto i złożenia zeznań na polskiej policji nie oznacza, że znajdujesz się na liście wierzycieli w Estonii. Musisz wysłać formalne zgłoszenie do Tallina na adres: [email protected].
Wszystkie kwoty (PLN, dolary oraz kryptowaluty) muszą być przeliczone na euro. W przypadku kryptowalut należy przyjąć wycenę z giełdy (np. Binance) obowiązującą w dniu 27 sierpnia 2026 r.
Dołącz do maila w formie załączników wszystko, co uwiarygdnia Twoje słowa - historię przelewów, potwierdzenia transferów kryptowalut, zrzuty ekranu salda. Pamiętaj, że dokument musi być podpisany kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub własnoręcznie.