
Zmiana czasu oznacza dla nich dobę pracy. Muszą przestawić ponad 2000 zegarów - PolsatNews.pl
W Wielkiej Brytanii zegary zostaną cofnięte z 2:00 na 1:00, kończąc czas letni (BST) i powracając do czasu Greenwich (GMT).
Najwięcej pracy mają zegarmistrzowie brytyjskiego parlamentu. W Pałacu Westminsterskim i sześciu sąsiednich budynkach czeka na nich ok. 2000 zegarów, a każdy trzeba przestawić ręcznie. Obchód trwa dobę, a w tym czasie pokonują pieszo około 13 kilometrów.
Mając w parlamencie tyle zegarów, nikt z nas nie ma wymówki, by spóźniać się na obrady czy spotkania. Trzeba jednak przyznać, że przestawienie ich wszystkich to tytaniczny wysiłek
Big Ben wymaga specjalnej procedury
Zmiana czasu na Wielkim Zegarze na wieży Elizabeth Tower nie polega na zwykłym cofnięciu wskazówek o godzinę. Zegarmistrzowie muszą najpierw wyłączyć podświetlenie czterech tarcz i zatrzymać mechanizm. Dla przechodniów znakiem, że prace się zaczęły, jest moment, gdy tarcze nagle gasną.
Robimy to, żeby ludzie, patrząc na zegar, nie zastanawiali się, dlaczego wskazówki się obracają i nie byli zdezorientowani - wyjaśniał Alex Jeffrey, mechanik zegarów brytyjskiego parlamentu.
Królewskie rezydencje też wymagają uwagi
Pracowity weekend czeka również zegarmistrzów opiekujących się rezydencjami brytyjskiej rodziny królewskiej. Będą musieli przestawić m.in. 600 zegarów w Pałacu Buckingham, 450 w zamku Windsor, a także 50 w Pałacu Holyroodhouse w Edynburgu.
W Windsorze zadanie zajmuje konserwatorowi ponad 18 godzin. W Pałacu Buckingham i Pałacu św. Jakuba dwóch pracowników poświęca na nie łącznie 16 godzin. Personel królewski musi pamiętać o osobliwych różnicach czasowych - w kuchniach zamku Windsor i Pałacu Buckingham zegary są zawsze ustawione o pięć minut do przodu.