
Wysłannik USA nazwał Putina "humanitarystą". Chwilę później na Kijów runęło 21 rakiet
Tuż po rozmowach o zakończeniu wojny Rosja przeprowadziła trzy fale ataków balistycznych na Kijów, wystrzeliwując 21 rakiet, informuje prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W czwartek Zełenski poinformował, że niemal natychmiast po kolejnych rozmowach w sprawie zakończenia wojny Rosja przeprowadziła trzy fale ataków balistycznych na Kijów. Wskutek ostrzałów zginęły dwie osoby, a 34 zostały ranne, w tym pięcioro dzieci.
W ocenie prezydenta Ukrainy oznacza to, że nie zaszła żadna zmiana w „podejściu Rosji do wszystkiego, co się dzieje”. Ważne jest, aby nie ustawać w poszukiwaniu właściwych rozwiązań, które pozwolą zakończyć wojnę.
Reakcja Zełenskiego
Zełenski podkreślił, że gdy rosyjskie rakiety balistyczne stanowią odpowiedź na negocjacje, konieczne jest wywieranie realnej presji na Rosję. Wymienił konkretne działania: wzmocnienie obrony przeciwlotniczej Ukrainy, szybkie dostawy rakiet, zdolność do niszczenia wyrzutni rakiet balistycznych oraz sankcje za wojnę.
Kiedy jednak rosyjskie rakiety balistyczne stanowią odpowiedź na negocjacje, konieczne jest wywieranie realnej presji na Rosję, aby podjęła inne kroki – kroki zmierzające do zaprzestania zabijania. Wzmocnienie obrony przeciwlotniczej (Ukrainy - PAP) i szybkie dostawy rakiet, zdolność do niszczenia wyrzutni rakiet balistycznych, sankcje za wojnę – to wszystko musi zaistnieć
Słowa Witkoffa
W środę specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff ocenił, że jego rozmowy z Zełenskim i Putinem przeprowadzone w Oslo i Petersburgu były konstruktywne. Zapowiedział dalsze negocjacje na niższym szczeblu, ale przyznał, że pozostaje wiele pracy do wykonania.
W Petersburgu Witkoff podziękował Putinowi za uwolnienie obywatela USA Stephena Hubbarda, który został zatrzymany przez rosyjskie wojska w 2022 r. w Iziumie. Amerykanin został skazany na prawie siedem lat kolonii karnej za udział w walkach po stronie ukraińskiej jako najemnik.
W trakcie spotkania Witkoff powiedział do Putina: „Tyle pan mówi o tym, że (prezydent USA Donald) Trump jest humanitarystą. Pan też nim jest, proszę pana. I ja to podziwiam”. Ta wypowiedź spotkała się z reakcją republikańskiego senatora Thoma Tillisa, który ocenił ją jako kompromitującą.