„NYT”: Trump chce nowej Jałty. Ukraina jak Polska w 1945 r.
Amerykański dziennik „New York Times” porównuje prezydenta Donalda Trumpa do Franklina Delano Roosevelta, sugerując, że podobnie jak Roosevelt w 1945 roku, Trump może kompromitować Ukrainę na arenie międzynarodowej.
Amerykański dziennik zwraca uwagę, że podobnie jak niegdyś prezydent Franklin Delano Roosevelt, Trump jest skłonny do kompromisów w imieniu innych. Roosevelt nie upierał się przy autonomii dla Polski i republik bałtyckich w 1945 r., a Trump jasno dał do zrozumienia, że zaakceptuje okrojoną autonomię Ukrainy.
„New York Times” przypomina, że Donald Trump wezwał do zmiany prezydenta Ukrainy. Według Kijowa Biały Dom ograniczył również stronie ukraińskiej dostęp do internetu satelitarnego Starlink i opóźnił dostawę pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Przedstawiciele USA zaprzeczają tym doniesieniom.
Nowa Jałta?
W ocenie gazety plany zorganizowania konferencji mocarstw – Stanów Zjednoczonych, Rosji i Chin, która miałaby się odbyć na marginesie szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), zaprowadzają na myśl Jałtę XXI wieku, a Chiny zastępują dziś w gronie światowych potęg Wielką Brytanię.
Jednak Rosja nie może świętować zdecydowanego zwycięstwa, które dało Związkowi Radzieckiemu przewagę w 1945 r. Przeciwnie – doświadczyła czegoś znacznie bliższego porażce na Ukrainie. Putin próbuje przekształcić niewygraną wojnę w dyplomatyczne ustępstwa, których Stany Zjednoczone nie mają prawa udzielić – i nie są w stanie zrealizować.
Słabnący wpływ USA
Osiem dekad temu Stany Zjednoczone były jedyną potęgą nuklearną na świecie, a ich udział w wyzwoleniu Europy od faszyzmu spowodował, że cieszyły się również powszechnym zaufaniem i prestiżem moralnym – zaznaczył autor komentarza. Jak dodał, we współczesnych czasach Trump zrujnował reputację Ameryki w Europie – nałożył agresywne cła, groził Grenlandii aneksją, a ponadto planuje znaczne ograniczenie amerykańskiej obecności wojskowej na Starym Kontynencie.
Stany Zjednoczone są w Europie potęgą słabnącą, a nie rosnącą w siłę
Europa samodzielna
Trump zaczął wstrzymywać amerykańską pomoc wojskową dla Kijowa niemal natychmiast po powrocie do Białego Domu. Ograniczył wsparcie finansowe dla Ukrainy niemal do zera i wynegocjował z krajami europejskimi umowę o zakupie sprzętu wojskowego dla Ukrainy od Stanów Zjednoczonych. Osłabił zobowiązanie NATO do pomocy sojuszniczej, planując redukcję wojsk w Europie.
Niemcy przewodzą w zwiększaniu europejskich budżetów obronnych, a Europa, dzięki swojej zamożności i zaawansowaniu technologicznemu, znajduje się na dobrej drodze do tego, by stać się potęgą przemysłu obronnego. To z kolei sprawia, że Stary Kontynent jest mniej uległy wobec Waszyngtonu.
Trump zrobił wiele, aby ta wojna stała się wojną Europy. Teraz, gdy tak się stało, najważniejsze pytanie brzmi, czy Europa będzie w stanie utrzymać jednolity front. Stany Zjednoczone nie mogą już cofnąć ewolucji, którą same wywołały – ocenił dziennik.