
"Skandaliczne". Wiceminister krótko po decyzji ws. roku UPA
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk nazwał skandaliczną decyzję lwowskiej rady obwodowej o ogłoszeniu 2027 roku rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii.
We wtorek Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzja ta zapadła na plenarnym posiedzeniu lwowskiej rady, która jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego.
Reakcja Polski
O tę decyzję pytał w czwartkowym programie „Tłit” WP Tomasz Żółciak wiceministra obrony narodowej Cezarego Tomczyka.
Sprawa we Lwowie jest skandaliczna, nigdy się nie powinna zdarzyć, to jest plucie na Polskę i jestem przekonany, że sama Ukraina wyciągnie z tego daleko idące wnioski
Kontekst historyczny
Tomczyk odniósł się również do wcześniejszego incydentu, gdy w maju Wołodymyr Zełenski nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imię „Bohaterów UPA”.
– Ja też rozmawiałem wczoraj z naszymi sojusznikami z Ukrainy, z moim odpowiednikiem – jasno, krótko i w żołnierskich słowach powiedziałem, co o tym myślimy i że konsekwencje też w oczywisty sposób są – podkreślił.
Oczekiwania
Wiceminister wyraził przekonanie, że strona ukraińska rozumie tę sytuację i nie miała z tym nic wspólnego. Dodał jednak, że sprawa ta cały czas jest w pamięci Polaków i jest bolesna.
– Prawda jest taka, że dzisiaj Ukraina jest w trudniejszej sytuacji i myślę, że też w jej interesie jest, żeby tego typu inicjatywy niszczyć w zarodku, bo one są po prostu głupie, złe, a przede wszystkim nieprawdziwe i antypolskie – podsumował Tomczyk.