Limity zarobków dla lekarzy. Poprawiona ustawa wraca do Sejmu
W środę Sejmowa Komisja Zdrowia odrzuciła wszystkie poprawki zgłoszone przez partię Razem do nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, które miały chronić szpitale powiatowe.
W środę Sejmowa Komisja Zdrowia odrzuciła wszystkie poprawki zgłoszone przez partię Razem do nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, które miały chronić szpitale powiatowe.
Projekt nowelizacji wprowadza limit stawek godzinowych dla lekarzy w publicznej służbie zdrowia oraz maksymalne i minimalne obłożenie pracą.
Propozycje partii Razem dotyczyły zwiększenia wycen, tak by szpitale podstawowe nie zadłużały się realizując podstawowe zabezpieczenie zdrowotne.
Mówimy o internie, chirurgii ogólnej, SOR-ach, pediatrii, porodówkach. Chodzi o to, żeby te szpitale powiatowe nie upadły.
Partia Razem postulowała również zapisy dotyczące rozdzielenia pracy w sektorze finansowanym z pieniędzy publicznych i prywatnym oraz zmniejszenia maksymalnej stawki godzinowej do 180 złotych.
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski negatywnie opiniował tę poprawkę, argumentując, że nie chciano zabierać możliwości kształtowania wynagrodzeń i dodatków stażowych podmiotom i ich dyrektorom.
Nie chcielibyśmy zabierać możliwości kształtowania wynagrodzeń i dodatków stażowych podmiotom i ich dyrektorom.
Prawa pracownicze medyków przedmiotem sporu
Partia Razem, podobnie jak Lewica i Koalicja Obywatelska, zaproponowała zmianę, która wyłączałaby kontrowersyjne zapisy wyłączające ochronę praw pracowniczych w przypadku niezgodności umów personelu z nowymi przepisami.
Zapis, który jest w tym momencie w ustawie, doprowadzi do sytuacji, w której nie tylko osoby wykraczające poza limit będą mogły mieć wypowiedziane umowy. Bez zachowania kodeksu pracy będzie można zwolnić kobiety w ciąży, osoby w ochronie przedemerytalnej, na urlopie macierzyńskim czy rodzicielskim.
Członkowie komisji zdrowia odrzucili jej poprawkę. Wykreślenie z projektu kontrowersyjnego ustępu było jednak wspólną poprawką KO i Lewicy, która została przez komisję przyjęta.
Lewica argumentowała, że zapis w ustawie łamie kodeks prawa pracy i prawa pracownicze, ponieważ pracownik powinien mieć możliwość zachowania okresu wypowiedzenia.
Pracownik powinien mieć możliwość zachowania okresu wypowiedzenia, tak jak przewiduje to kodeks pracy.
Zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia Michał Misiura tłumaczył, że nie można mówić o naruszeniu przepisów kodeksu pracy, gdyż przepisy mają dotyczyć tylko sytuacji, w której w przypadku pracy w kilku miejscach dochodzi do przekroczenia limitu zarobków.
Poprawka Lewicy oraz propozycja Polskiego Stronnictwa Ludowego dotycząca wyłączenia wymogu zatrudnienia na minimum pół etatu zostały odrzucone.
W miejsce odrzuconej poprawki ludowców przyjęta została inna, zaproponowana przez KO, która doprecyzowała wymóg minimalnego czasu pracy w zakresie AOS dotyczący poradni przyszpitalnych i wyłączyła z tego wymogu geriatrów, patomorfologów lub psychiatrów.
To doprecyzowanie, że wymóg minimalnego czasu pracy z zakresu AOS dotyczy poradni przyszpitalnych i wyłączenie z tego wymogu dla geriatrów patomorfologów lub psychiatrów.
Głosowanie w Sejmie
Poprawiona ustawa wróci pod obrady Sejmu, gdzie ma być rozpatrywana dzisiaj. Blok głosowań zaplanowany jest na godzinę 17.