Dron z Lubaczowa przebadany. Żandarmeria Wojskowa ujawnia szczegóły
Żandarmeria Wojskowa potwierdziła, że niezidentyfikowany obiekt, który spadł na posesję w Lubaczowie, to niewielki styropianowy płatowiec bez cech bojowych.
Służby wyeliminowały zagrożenie wybuchowe i chemiczne po zbadaniu obiektu, który spadł na posesję w Lubaczowie na Podkarpaciu. Decyzją prokuratury zabezpieczony dron trafi do dalszych, szczegółowych badań laboratoryjnych.
Szczegóły incydentu
W środę po godzinie 13:00 lubaczowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o przedmiocie przypominającym bezzałogowy statek powietrzny, który wylądował na terenie jednej z niezamieszkałych posesji. Z uwagi na nieznane pochodzenie maszyny, prewencyjnie ewakuowano mieszkańców z części okolicznych domów.
Wstępne czynności wskazują, iż odnaleziony obiekt to niewielkich rozmiarów płatowiec wykonany ze styropianu, nieuzbrojony, bez cech bojowych
Śledztwo wojskowe
Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura wojskowa w Rzeszowie. Działania na miejscu nadzorował prokurator działu do spraw wojskowych. O zdarzeniu powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego oraz Żandarmerię Wojskową.
Według nieoficjalnych informacji, rozbita w Lubaczowie maszyna mogła być dronem przemytniczym, wykorzystywanym przez grupy przestępcze do nielegalnego przerzutu towarów na wschodniej granicy.