Ministra mówiła o sprawie aborcji. Uderzyła w polityków PiS. "Są po prostu kłamcami"
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oskarżyła polityków prawicy o kłamstwo w sprawie ustawy o aborcji, po uchwaleniu nowelizacji Kodeksu karnego przez Sejm.
W wywiadzie dla „Onet Rano” minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska uderzyła w polityków prawicy, w tym w prezydenta Karola Nawrockiego, oskarżając ich o brak wierności deklaracjom.
Podkreśliła, że wielu z nich deklarowało poparcie dla przywrócenia kompromisu aborcyjnego, a za jedną ustawą łagodniejszą nie zagłosowali.
„Są po prostu kłamcami, populistami, mówią co innego, a robią co innego”
Ustawa dekryminalizująca aborcję
Sejm w tym tygodniu uchwalił nowelizację Kodeksu karnego, która wprowadza częściową dekryminalizację aborcji. Hennig-Kloska uznała to za krok w stronę bezpieczeństwa kobiet.
Minister zaznaczyła jednak, że temat mógł zostać poruszony dwa lata temu, a obecne ustawy nie przeszły przez parlament z powodu okresu przedwyborczego.
Podkreśliła, że koalicja rządząca uczy się wypracowywać trudne kompromisy, co zaowocowało przyjęciem ustawy, choć dla osób o najbardziej liberalnym podejściu może być ona niewystarczająca.
Protesty i postawa wobec prezydenta
Hennig-Kloska wyraziła zadowolenie z obecnych protestów społecznych, które mają przypomnieć opozycji i prezydentowi o gniewie kobiet.
Stwierdziła, że prezydent Nawrocki jako głowa państwa musi uwzględnić, że naród nie jest za obecnym prawem aborcyjnym.
Minister chwaliła decyzję premiera Donalda Tuska o wystąpieniu do prezydenta z wnioskiem o mianowanie ministra finansów Andrzeja Domańskiego na funkcję wicepremiera.
Blokowanie ustaw przez prezydenta
Hennig-Kloska uznała, że prezydent Nawrocki łamie zasady podziału władz, blokując ustawy dobre dla obywateli.
„Oni wszystko blokują. Doszliśmy w tym państwie do absurdu”
Przyznała jednocześnie, że liczba wicepremierów może być obecnie za duża, jednak prezydentowi nic do tego, skoro nie chce podpisać ustaw.