Skip to main content
AI w smartfonach pracowników. Czy firmy wiedzą, do jakich danych ma dostęp?

AI w smartfonach pracowników. Czy firmy wiedzą, do jakich danych ma dostęp?

CyberDefence24
Oct 22, 2026, 05:58 AMCyberdefence24
Oryginał
4 min czytania

Sztuczna inteligencja staje się częścią systemów operacyjnych smartfonów, co zwiększa ryzyko wycieku danych firmowych, a raporty pokazują, że większość organizacji nie posiada nadzoru nad tym procesem.

Sztuczna inteligencja staje się częścią systemów operacyjnych smartfonów, co zwiększa ryzyko wycieku danych firmowych, a raporty pokazują, że większość organizacji nie posiada nadzoru nad tym procesem.

Funkcje generatywnej AI są coraz mocniej integrowane z systemami operacyjnymi, przeglądarkami i pakietami biurowymi, co oznacza, że użytkownik może zetknąć się z nimi nawet bez osobistej decyzji.

Według analityków z Counterpoint Research, smartfony wyposażone w funkcje generatywnej AI mają stanowić 45 proc. globalnych dostaw w 2026 roku, wobec 36 proc. rok wcześniej.

Dobrym przykładem zachodzących zmian jest ekosystem Google, który od 4 września 2026 roku stopniowo zastępuje Asystenta Google modelem Gemini w smartfonach, tabletach i zegarkach.

Co AI w telefonie może zobaczyć?

Smartfon nie jest już tylko urządzeniem do rozmów i przeglądania internetu. Dla wielu osób to podstawowe narzędzie dostępu do poczty, dokumentów czy systemów biznesowych, gdzie spotykają się informacje prywatne oraz zasoby organizacji.

Jeżeli użytkownik przyzna asystentowi AI dostęp do określonych treści, może on wykorzystywać je do realizacji zadania, co obejmuje analizę ekranu czy podsumowanie dokumentów, a także korzystanie z szerszego kontekstu danych z różnych aplikacji.

Google w centrum prywatności aplikacji z Gemini wskazuje, że asystent może korzystać m.in. z zawartości ekranu, logów połączeń i wiadomości oraz kontaktów, a niektóre rozmowy sprawdzają przeszkoleni weryfikatorzy.

Dostęp do informacji zależy od wykorzystywanej funkcji, uprawnień, ustawień i czynności wykonywanej przez użytkownika. Część operacji AI może odbywać się bezpośrednio na urządzeniu, a część wymaga wykorzystania infrastruktury chmurowej.

Na ekranie smartfona mogą znajdować się zarówno prywatna wiadomość, jak i fragment umowy czy dane klienta. Dla asystenta AI, który analizuje zawartość ekranu, to po prostu kolejne dane – nie rozróżnia on, które informacje są prywatne, a które należą do organizacji.

Polityka korzystania z AI nie nadąża za praktyką

Organizacje coraz częściej opracowują zasady korzystania ze sztucznej inteligencji, określając dopuszczone narzędzia i informacje, których nie należy udostępniać modelom, jednak praktyka szybko wyprzedza formalne procedury.

Według raportu „Cyberportret polskiego biznesu 2026”, przygotowanego przez ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT na podstawie badania ponad tysiąca osób, 62 proc. pracowników wykonujących obowiązki przy komputerze co najmniej trzy dni w tygodniu korzysta z narzędzi AI w pracy.

Jednocześnie tylko 27 proc. organizacji ma spisaną politykę korzystania z tych rozwiązań. Ta różnica nie sprowadza się do braku odpowiedniego dokumentu, lecz pokazuje szerszy problem: pracownicy mogą korzystać z technologii, której zasady nie zostały jasno określone.

Dobra polityka korzystania z AI powinna odpowiadać na konkretne pytania: które aplikacje i narzędzia są dopuszczone do użytku służbowego, jakie dane można im udostępniać, czy rozwiązanie może korzystać z dokumentów organizacji oraz kto odpowiada za weryfikację ustawień.

Samo zapisanie odpowiedzi nie gwarantuje, iż będą stosowane w praktyce. Przykładowo, jeżeli pracownik może swobodnie instalować aplikacje lub korzystać z niezatwierdzonych usług, formalne zasady mogą nie wystarczyć.

Shadow AI. Dlaczego sama blokada nie rozwiązuje problemu?

Zjawisko korzystania z narzędzi AI bez wiedzy lub nadzoru organizacji określa się jako shadow AI. Może ono przybierać różne formy, od używania prywatnego konta w publicznym modelu po kopiowanie treści służbowych do aplikacji niezatwierdzonych przez dział IT.

Najczęściej nie chodzi o celowe łamanie zasad, lecz o wygodę i oszczędność czasu. Pracownik chce sprawnie przygotować podsumowanie lub przeanalizować dokument, a gdy firmowe zasady są niejasne, pokusa szukania alternatywy rośnie.

Dane z raportu „Cyberportret polskiego biznesu 2026” pokazują skalę tego wyzwania. 35 proc. użytkowników deklaruje, że próbowałoby obejść firmową blokadę, gdyby pracodawca ograniczył dostęp do preferowanych narzędzi AI.

26 proc. badanych zadeklarowało, że w takiej sytuacji wygenerowałoby potrzebne treści na prywatnym sprzęcie, a następnie przesłało je służbową pocztą. Co dziesiąty pracownik przyznaje, że udostępnia wrażliwe dane firmowe otwartym modelom AI.

Takie zachowania pokazują ograniczenia strategii opartej wyłącznie na zakazach. Zablokowanie jednej aplikacji nie musi wyeliminować potrzeby, którą pracownik próbuje zaspokoić, a może skłonić go do sięgnięcia po rozwiązanie, nad którym organizacja ma jeszcze mniejszą kontrolę.

W przypadku smartfonów dochodzi do tego problem działania w dwóch sferach w ramach jednego urządzenia: prywatnej i służbowej. Bez odpowiednich zabezpieczeń granica między tymi środowiskami może być trudna do utrzymania, szczególnie w modelu BYOD.

Od zapisów w regulaminie do ustawień urządzenia

Rozwiązaniem nie musi być całkowity zakaz AI. Bardziej użyteczne jest kontrolowane dopuszczenie tych funkcji, które wspierają pracę, przy jednoczesnym ograniczeniu dostępu do danych, do których nie powinny mieć wglądu.

W tym miejscu pojawia się rola systemu MDM (Mobile Device Management), czyli rozwiązania służącego do centralnego zarządzania urządzeniami mobilnymi. Jego zadaniem nie jest zastąpienie polityki AI, lecz przełożenie ustalonych zasad bezpieczeństwa na konkretne konfiguracje.

Pierwszym obszarem jest kontrola aplikacji. Organizacja może określić, jakie narzędzia mają być dostępne na urządzeniach służbowych, zarządzać ich instalacją i aktualizacjami oraz konfigurować uprawnienia, które aplikacje otrzymują.

Drugim obszarem jest separacja danych służbowych i prywatnych. Systemy MDM pozwalają na utrzymanie ostrej granicy między tymi środowiskami, co jest kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa danych firmowych w erze inteligentnych telefonów.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram