Skip to main content
Tysiące kobiet wyszło na ulice. Co zostało z tego gniewu?

Tysiące kobiet wyszło na ulice. Co zostało z tego gniewu?

TVN24 Najnowsze
Oct 22, 2026, 05:48 AMPortale News
Oryginał
1 min czytania

Członkinie Strajku Kobiet maszerują przez Wetlinę (Podkarpacie), protestując przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego wprowadzonemu przez Trybunał Konstytucyjny w 2020 roku.

W 2020 roku tysiące kobiet wyszły na ulice, a trzy lata później ich akcje przyczyniły się do odsunięcia Prawa i Sprawiedliwości od władzy. Dziś część aktywistek czuje się oszukana i nie chce słyszeć, że musi wybierać mniejsze zło.

W Wetlinie (Podkarpacie) odbywa się manifestacja. Blisko setka kobiet ubranych na czarno, w tym pięcioletnia Jagoda w różowych martensach, maszeruje przez miasto, skandując: „Nie ma zgody”.

Protestujące wchodzą na szczyt Smerek, aby wykrzyczeć sprzeciw wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku, który zaostrzył prawo aborcyjne.

Niespełnione obietnice

Dziesięć lat temu Strajk Kobiet zmusił rząd do rozmów o zmianie prawa aborcyjnego. Wierzyły one, że ich głos przełoży się na realne zmiany w ustawie.

Czy coś jeszcze zostało z gniewu, który sześć lat temu poderwał tysiące kobiet do protestów?

Martyna Sokołowska, TVN24

Dziś część z nich czuje się oszukana niespełnionymi obietnicami politycznymi. Ich zaangażowanie w politykę zmalało, a nastroje społeczne są bardziej złożone.

Co dalej?

Władze nie wprowadziły zmian w prawie aborcyjnym, mimo że Strajk Kobiet odegrał kluczową rolę w zmianie władzy w 2023 roku. Część aktywistek zdecydowanie sprzeciwia się dalszemu angażowaniu się w politykę.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram