Będą dwie fale silnego deszczu, a potem nagły zwrot. Jest data największych opadów
Polska czeka na dwie fale silnych opadów deszczu, które w najbliższych dniach mogą przynieść lokalnie ponad 30 mm wody.
Po wielu tygodniach bardzo suchej pogody w Polsce rozpoczęły się silniejsze opady deszczu. Nie ma szans, by w najbliższych dniach pojawiły się kolejne wilgotne fronty atmosferyczne.
Przez Polskę w ciągu dnia i w nocy z czwartku na piątek przechodzi front atmosferyczny, sprowadzający całkowite zachmurzenie i rozległe, wielogodzinne opady, które miejscami będą obfite.
Najmocniej padać będzie w pasie od Pojezierza Pomorskiego po centrum, Górny Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie, natomiast w nocy główne opady przemieszczą się na północny wschód.
W ciągu nadchodzących 24 godzin spadnie od ok. 5 mm wody na krańcach zachodnich, przez ok. 10 mm na wschodzie, 15-20 mm w głębi kraju do nawet 20-30 mm w rejonach podgórskich.
Najbardziej deszczowymi regionami mają być Podbeskidzie i Podhale. W piątek i sobotę czeka nas przejściowe uspokojenie aury, z większą ilością słońca i lekkimi opadami.
Druga fala deszczu w niedzielę
W nocy z soboty na niedzielę i w niedzielę dotrze do nas następny front i pojawi się kolejna fala deszczu, która obejmie każde województwo.
Padać znowu może nieco mocniej, lecz słabiej niż w najbliższych godzinach. Prognozujemy, że w ciągu doby uzbiera się do 10-15 mm wody.
Oznacza to, że łączne sumy opadów do końca tygodnia lokalnie sięgną, a nawet przekroczą 30 mm. Będzie to prawdopodobnie ostatni tak deszczowy front przed długą przerwą.
W prognozach na przyszły tydzień nad Europą pojawia się rozległy wyż, który może sprowadzić całkowitą zmianę aury. Wygląda na to, że opady będą szybko słabnąć i zanikać.
Niewykluczone też, że pojawi się nawet kilkudniowy okres, kiedy nigdzie w naszym kraju nie spadnie ani jedna kropla deszczu. Słońce się pokaże, ale oprócz niego w wilgotnym powietrzu zaczną tworzyć się gęste mgły.