Skip to main content
Zbliża się jesienna flauta. Jak sobie radzi system energetyczny, gdy OZE nie działają

Zbliża się jesienna flauta. Jak sobie radzi system energetyczny, gdy OZE nie działają

Business Insider businessinsider.com.pl
Oct 22, 2026, 04:08 AMBusiness Insider
Oryginał
3 min czytania

W 2026 r. w Polsce było osiem dni, gdy źródła odnawialne (OZE) wygenerowały mniej niż 10 proc. energii, co pokazuje, że wiatraki i panele fotowoltaiczne nie mogą zastąpić klasycznych elektrowni w trudnych warunkach pogodowych.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) zapewniają, że w nadchodzącej jesieni nie będzie konieczne wprowadzanie stopni zasilania, mimo że wiatraki i panele fotowoltaiczne mogą w trudnych warunkach pogodowych wygenerować zaledwie kilka procent energii.

W 2026 r. od stycznia do dziś było osiem dni, gdy OZE dały poniżej 10 proc. energii w systemie. Wszystkie przypadły na styczeń i luty, podczas gdy w ubiegłym roku takich dni było 14, a jeszcze rok wcześniej aż 19.

Apogeum takiej „niemocy OZE” przypada na listopad i grudzień. W ubiegłym roku z 14 dni, gdy OZE dały mniej niż 10 proc. energii, aż osiem było w listopadzie i grudniu.

W ostatnich latach rozbudowa OZE przebiegała dynamicznie, a łączna moc zainstalowana w OZE wzrosła z 13 GW w 2021 r. do 41,1 GW na koniec sierpnia 2026 r.

Wielka rezerwa w węglu i gazie

Warto zauważyć, że mimo rozbudowy OZE na wielką skalę, wielkość zainstalowanych mocy węglowych i gazowych łącznie prawie się nie zmienia. W 2021 r. wynosiła ona 37,2 GW, a na koniec sierpnia 2026 r. spadła do 36,3 GW.

Rekord poboru mocy elektrycznej w Polsce nastąpił 3 lutego br. o godzinie 9:30, kiedy system potrzebował 29,3 GW mocy brutto. Wtedy OZE dały łącznie 24 proc. energii, w tym wiatraki 16,6 proc., a panele PV 6,1 proc.

Elektrownie na węgiel wygenerowały tamtego dnia 55,4 proc. energii, a dodatkowo 14,7 proc. pochodziło z elektrowni napędzanych gazem. Nigdy jednak progu 30 GW nie przekroczyliśmy i zużycie energii elektrycznej w Polsce od lat jest mniej więcej takie samo.

PSE podkreślają, że rezerwa stabilnych mocy musi być przynajmniej na poziomie 27-28 GW netto, bo system nie może zdać się na wiatr i słońce. Ta rezerwa jest nawet większa, bo nie wszystkie elektrownie stabilne są cały czas aktywne.

„W każdym okresie część źródeł przechodzi remonty, część ma awarie, część nie pracuje z powodów biznesowych, bo eksploatacja jest w danych warunkach rynkowych nieopłacalna dla właściciela. Ocena wystarczalności zasobów do 2040 r., wykonana przez PSE, wskazuje, że poziom mocy zainstalowanej jednostek konwencjonalnych, dla zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa KSE powinien wynosić ok. 30 GW w horyzoncie oceny” — tłumaczy PSE.

Rentowność i przyszłość węgla

Ważne jest jednak, że rezerwa ta może być zagrożona, jeśli część elektrowni węglowych okaże się nierentowna. Tauron informuje, że rentowność aktywów węglowych zależy od efektywności poszczególnych jednostek.

Nowsze bloki, w szczególności blok 910 MW w Tauron Wytwarzanie, charakteryzują się korzystniejszą pozycją kosztową, co zwiększa ich możliwości osiągania dodatniej marży CDS. Dodatnie marże uzyskują również jednostki kogeneracyjne Tauron Ciepło.

Tauron dla elektrowni i elektrociepłowni ma już podpisane kontrakty „za gotowość” dla mocy łącznie 2830 MW do 2028 r. Po tym okresie z bloków węglowych w rynku mocy pozostanie jedynie blok 910 MW w Jaworznie, który posiada 15-letnią umowę mocową (do 2035 r.).

W 2026 r. spółka dostanie za to 950 mln zł. Dodatkowo 250 mln zł otrzyma na elektrownię gazową Jaworzno z obowiązkiem mocowym 538 MW. Ponad miliard rocznie za gotowość i akceptację dla czasowej nierentowności bloków finansowane z płaconych przez wszystkich rachunków.

Magazyny energii — czy starczą na trzy dni?

PSE przewidują, że w 2040 r. stabilnych mocy potrzeba będzie poniżej 25 proc. Ten spadek ma być możliwy dzięki przyrostowi mocy OZE i magazynów energii. Obecnie moc zainstalowana magazynów bateryjnych to ok. 1,2 GW, w perspektywie najbliższej dekady ta wartość wzrośnie do ok. 10 GW.

Dzięki zdolności kształtowania parametrów sieci (tzw. grid forming) oraz bardzo szybkiemu czasowi reakcji na polecenia będą one znaczącym wsparciem dla systemu. Pozwolą m.in. ograniczyć konieczność gwałtownego zaniżania i zwiększania mocy jednostek węglowych, do czego te nie były projektowane — czytamy w komunikacie PSE.

Innymi słowy, elektrownie węglowe będą mogły zużywać mniej węgla na podgrzanie gorącej rezerwy lub będzie można niektóre elektrownie zupełnie wyłączyć. Jednakże magazyny energii nie są kupowane, żeby przetrzymywać energię przez trzy dni lub więcej.

Ich biznesowy sens polega na naładowaniu około południa, gdy energia jest tania i oddaniu energii w nocy lub wieczorem, gdy jest droższa. Zarabiać powinny codziennie, a nie raz na jakiś czas, w ten sposób zwracają się pieniądze wydane na ich budowę.

OZE
OZE
PSE
PSE
Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram