
Rosja uderzyła z pełną mocą. Rakiety nad Kijowem, władze alarmują
Rosja przeprowadziła atak rakietowy na Kijów, powodując uszkodzenia w dzielnicy dnieprowskiej, w tym na stacji benzynowej i dwóch budynkach mieszkalnych, gdzie rannych zostało co najmniej pięć osób.
Kijowska Miejska Administracja Wojskowa wprowadziła najpierw żółty, a następnie czerwony poziom zagrożenia oraz wydała alert powietrzny związany z atakiem rakiet balistycznych. Eksplozje w stolicy. Kijów pod ostrzałem balistycznym. Zostańcie w schronach! - przekazał w środę wieczorem mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko.
Skutki ataku
Według wstępnych informacji w Dzielnicy Dnieprowskiej, najintensywniej atakowanej tej nocy przez Rosję, uszkodzono stację benzynową oraz dwa budynki mieszkalne. „Pod gruzami mogą znajdować się ludzie” - przekazał Kliczko. Na miejsce skierowano służby ratunkowe.
Czerwony poziom zagrożenia. Ogłoszono alarm powietrzny z powodu zagrożenia rakietowego. Apelujemy do mieszkańców miasta o udanie się do najbliższych schronów
Tło polityczne
Rosyjski atak nastąpił zaledwie kilka godzin po zakończeniu spotkania Steve'a Witkoffa, specjalnego wysłannika Donalda Trumpa, z Władimirem Putinem w Petersburgu. Na krótko po rozmowie strona rosyjska zadeklarowała gotowość na wznowienie trójstronnych negocjacji.
Witkoff udał się do Rosji bezpośrednio po zakończeniu spotkania z Wołodymyrem Zełenskim w Oslo, podczas którego Kijów miał przedstawić nowe pomysły i propozycje zakończenia wojny. Kreml potwierdził, że ukraińskie stanowisko zostało przedstawione, ale oceniło je jako nie zawierające „niczego szczególnego”.