
"Jutro albo pojutrze". Czarzasty zapowiada reakcję Ukrainy na uchwałę o UPA
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował o kontakcie z kancelarią przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy w sprawie lwowskiej uchwały ustanawiającej 2027 rok rokiem UPA.
Marszałek Sejmu przekazał, że kontakt z kancelarią przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy nastąpił w środę. Chodzi o kontrowersyjną uchwałę Lwowskiej Rady Obwodowej, która ustanawia 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza.
Nazwaliśmy to po imieniu, przekazaliśmy stanowisko w tej sprawie szefowi parlamentu ukraińskiego - powiedział Czarzasty. Podkreślił, że uchwałę przyjęły władze obwodu lwowskiego, a nie samego Lwowa.
Potępienie ze strony Sejmu
Marszałek wyraził stanowisko Sejmu w sprawie lwowskiej uchwały. Potępiam. Przekazałem dzisiaj potępienie na poziomie parlamentów, bo za parlament odpowiadam i należy się spodziewać szybkiej reakcji w tej sprawie - oświadczył.
Potępiam. Przekazałem dzisiaj potępienie na poziomie parlamentów, bo za parlament odpowiadam i należy się spodziewać szybkiej reakcji w tej sprawie
Kluczowa rola polityki historycznej
Czarzasty podkreślił, że w relacjach z Ukrainą potrzebna jest polityka przynosząca konkretne rezultaty. Zwrócił uwagę na znaczenie kwestii historycznych w procesie integracji tego kraju z Unią Europejską.
Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej, dopóki nie zrozumie, że Unia Europejska to nie jest tylko bankomat, tylko również system wartości - powiedział. Elementem tego systemu jest także polityka historyczna, w tym potępienie zbrodni wołyńskiej.
Nowe przepisy aborcyjne
Sejm uchwalił dwie ustawy łagodzące przepisy aborcyjne. Pierwsza to nowelizacja Kodeksu karnego dotycząca częściowej dekryminalizacji aborcji - za głosowało 217 posłów, przeciw było 213. Druga przywraca możliwość przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu - poparło ją 233 posłów.
Czarzasty tłumaczył opóźnienie prac nad tymi projektami. Za prezydenta nie odpowiadam - odparł marszałek. Podkreślił, że bierze odpowiedzialność za działalność swojej formacji. Mamy inne zdanie w tej sprawie - dodał, odnosząc się do sugestii, że powrót do tematu aborcji ma związek ze zbliżającymi się wyborami.