Skip to main content
Kraków odpowiada na "rok UPA". Gibała stawia mera Lwowa przed wyborem

Kraków odpowiada na "rok UPA". Gibała stawia mera Lwowa przed wyborem

Business Insider businessinsider.com.pl
Oct 21, 2026, 07:58 PMBusiness Insider
Oryginał
3 min czytania

Prezydent Krakowa Łukasz Gibała zapowiedział zawieszenie partnerstwa z Lwowem w odpowiedzi na uchwałę Lwowskiej Rady Obwodowej ogłaszającą 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Prezydent Krakowa Łukasz Gibała przedstawił w środę radzie miasta propozycję zawieszenia partnerstwa z Lwowem. Decyzja ta jest reakcją na ustanowienie przez Lwowską Radę Obwodową roku 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Podczas sesji radni dyskutowali o projekcie uchwały zawieszającej 31-letnie partnerstwo. Możliwe, że projekt będzie rozpatrywany w dwóch czytaniach.

Gibała zapowiedział jednak, że wycofa projekt uchwały, jeśli mer Lwowa potępi działania lwowskiej rady.

Mamy miesiąc. Jeżeli będą chcieli państwo rozpatrywać w dwóch czytaniach projekt, do czego zachęcam, ja państwa poinformuję, czy mer odpisał, czy nie; czy rzeczywiście odetnie się i potępi tę uchwałę obwodu lwowskiego. Jeśli tak zrobi, to ja ten projekt wycofam.

Łukasz Gibała, prezydent Krakowa

Zaprzysiężony włodarz Krakowa podkreślił, że nie proponuje zerwania partnerstwa, lecz jego zawieszenie. Jak zaznaczył, historia czasami zaskakuje i nie spodziewał się, że będzie to jedna z jego pierwszych decyzji na nowym stanowisku.

Samorządowiec przypomniał, że Ukraina jest ofiarą rosyjskiej agresji i Polska wspiera ją w tej walce. Zaznaczył jednak, że relacje partnerskie muszą opierać się na pojednaniu historycznym budowanym na prawdzie.

Nie możemy akceptować takiej sytuacji, gdzie Ukraińcy chcą gloryfikować ludobójców, którzy mordowali Polaków.

Łukasz Gibała, prezydent Krakowa

Swoją reakcję na decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej określił jako stanowczą, ale wyważoną. Zaznaczył, że zależy mu na partnerskich relacjach z Ukrainą, ale nie kosztem prawdy historycznej.

Decyzja rady lwowskiej spotkała się z krytyką

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła we wtorek 2027 r. rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii, jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Ołeha Olżycza.

Decyzję podjęto na plenarnym posiedzeniu rady, która jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego. Informację o uchwale rada opublikowała wówczas na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Decyzja spotkała się z ostrą krytyką ze strony polskich władz i Instytutu Pamięci Narodowej.

Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił we wtorek, że jest ona nieakceptowalna. Premier Donald Tusk stwierdził w środę rano, że decyzja rady szkodzi Ukrainie i pomaga tym, którzy źle jej życzą.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił w środę, że to pachnie rosyjską prowokacją.

Szeremeta wpisany na listę osób niepożądanych

Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podpisał wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w Polsce radnego obwodu lwowskiego Swiatosława Szeremety, inicjatora pomysłu ustanowienia 2027 rokiem Romana Szuchewycza.

W środę po południu minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński przekazał, że na wniosek szefa resortu dyplomacji Szeremeta został wpisany do rejestru osób niepożądanych z zakazem wjazdu i pobytu w państwach strefy Schengen do 20 października 2031 r.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy oświadczyło w środę, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej dotycząca wrażliwych kwestii historycznych w relacjach z Polską przynosi skutki odwrotne do zamierzonych w ramach działań na rzecz porozumienia.

Z takich napięć korzysta tylko Rosja.

Iryna Wereszczuk, zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy

Zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy zaapelowała do radnych lwowskich, by powstrzymali się od podejmowania decyzji, które mogą zaszkodzić relacjom z Polską.

W środę rano strona internetowa Lwowskiej Rady Obwodowej przestała działać z przyczyn technicznych. Komunikat opublikowany dzień wcześniej w sprawie roku Szuchewycza i UPA został usunięty.

Kontekst sporu o UPA

Ukraińska Powstańcza Armia, w tym postać Szuchewycza, pozostają jednymi z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na ok. 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie.

Sprawcami byli członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA. Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony.

W ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.

Pod koniec maja decyzją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nazwę bohaterów UPA nadano jednej z jednostek wojskowych, co doprowadziło do zaostrzenia relacji między Kijowem a Warszawą.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram