USA: Sąd Najwyższy oskarżony o szkodzenie demokracji. Przez własną sędzię
Sędzia Sonia Sotomayor Kagan z Sądu Najwyższego USA oskarżyła konserwatywną większość w sądzie o pogłębienie politycznej polaryzacji w kraju poprzez ignorowanie tzw. gerrymandrowania.
Kagan przekonuje, że konserwatywni sędziowie umożliwili zwiększenie politycznej polaryzacji, ponieważ nie powstrzymali praktyki wyznaczania granic okręgów wyborczyw w sposób zwiększający szanse na zdobycie mandatów przez określoną partię.
Obie partie w ostatnich latach rozpoczęły wyścig w osiąganiu dna w tej kwestii, skutecznie pozbawiając masy obywateli prawa do równości w wyborach, a kandydaci zaczęli zwracać się w stronę ekstremów.
Kagan wskazała, że wyrok z 29 kwietnia doprowadził do przerysowywania okręgów wyborczyw w USA. W Luizjanie jeden z okręgów charakteryzował się większością czarnoskórych wyborców, a sąd uznał, że przy wyznaczaniu okręgu kierowano się kryterium rasowym.
Wyrok utrudnił mniejszościom rasowym zaskarżanie podziału na okręgi jako dyskryminującego i osłabił ochronę wynikającą z artykułu 2 Ustawy o prawach wyborczych z 1965 roku.
W wyniku tego wyroku wiele stanów amerykańskiego Południa, w których rządzi Partia Republikańska, zaczęło zmieniać granice okręgów wyborczyw, w których czarnoskórzy wyborcy stanowili większość lub byli blisko stanowienia większości.
Mapę okręgów wyborczyw zmienił m.in. Teksas w sposób, który ma umożliwić zwiększenie liczby mandatów zdobywanych tam przez Partię Republikańską, ale analogiczne działania podjęły też władze rządzonej przez Partię Demokratyczną Kalifornii.
Sądzę, że jednym z powodów tego, że sąd popełnił błąd, był brak wzięcia pod uwagę lub zrozumienia konsekwencji decyzji.
Kagan, którą powołał jeszcze Barack Obama, dodała, że w wyniku wyroku demokracja przestała działać tak, jak powinna.