
Wrze w Albanii. Kontrowersyjna inwestycja powiązana z Jaredem Kushnerem w tle protestów
W Tiranie doszło do kolejnych zamieszek podczas antyrządowej demonstracji, w których protestujący rzucali w policjantów koktajlami Mołotowa, a siły porządkowe odpowiedziały gazem łzawiącym i armatkami wodnymi.
W poniedziałek w Tiranie doszło do kolejnych zamieszek podczas antyrządowej demonstracji. Protestujący rzucali w policjantów m.in. koktajlami Mołotowa, a siły porządkowe odpowiedziały użyciem gazu łzawiącego i armatek wodnych. Podczas protestu zatrzymano łącznie 68 osób - podały lokalne media.
Portal Albanian Post informuje, że protest trwa nadal, choć sytuacja po wcześniejszych starciach wydaje się już spokojniejsza. „Siódmego dnia protestów uczestnicy jeszcze głośniej wyrażali sprzeciw wobec rządu i premiera Ediego Ramy, domagając się jego odejścia” - ocenił serwis.
Starcia w centrum Tirany
Demonstracje rozpoczęły się przed siedzibą ministerstwa edukacji. Około godziny 13 grupa demonstrantów zaatakowała policjantów kamieniami, na co służby odpowiedziały użyciem gazu łzawiącego oraz armatek wodnych. Starcia przeniosły się następnie w inne części stolicy.
Grupa zamaskowanych osób zaatakowała budynek Sądu Apelacyjnego, wybijając szyby i uszkadzając drzwi. Według doniesień, niektórzy napastnicy weszli do wnętrza, powodując szkody materialne. W związku z tym incydentem aresztowano pięć osób, w tym 16-latka, a 15 kolejnych jest poszukiwanych.
Do starć doszło również przed gmachem ministerstwa spraw wewnętrznych. Demonstranci rzucali w budynek koktajle Mołotowa.
Tło protestów
Bieżąca fala protestów jest kontynuacją trwających od miesięcy demonstracji organizowanych przez ruch o nazwie Flamingi. Powstał on w sprzeciwie wobec budowy luksusowego kompleksu turystycznego na południowym wybrzeżu Albanii, powiązanego z firmą inwestycyjną założoną przez Jareda Kushnera, zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa.
Przewodzący protestom studenci domagają się zmian w systemie edukacji oraz ustąpienia premiera Ramy, który wyklucza taką możliwość. Podczas poniedziałkowych wydarzeń obrażenia odniosło 20 funkcjonariuszy policji.