Głośne zatrzymanie pod TK. Policja opublikowała nowy komunikat
Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że pełna kwota 1530 zł zabezpieczona przy zatrzymanym pod Trybunałem Konstytucyjnym trafiła do depozytu, a następnie została zwrócona.
Policja szczegółowo opisała procedurę depozytową, odpierając zarzuty o zaginięcie gotówki. Zgodnie z komunikatem KSP, podczas przeszukania funkcjonariusz znalazł w kieszeni kurtki zatrzymanego dwa banknoty o nominale 100 zł, które dołączono do 1330 zł zabezpieczonych w portfelu.
Całą kwotę, czyli 1530 złotych, wpisano do kwitu depozytowego, a następnie zwrócono właścicielowi. Kluczowe okazały się nagrania monitoringu, które potwierdziły, że wszystkie znalezione pieniądze uwzględniono w depozycie.
Szczegóły interwencji
Sprawa dotyczy incydentu, do którego doszło 16 października przy ul. Marszałkowskiej, gdzie policja zabezpieczała zgromadzenie przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego. Mężczyzna odmówił podania danych osobowych oraz okazania dokumentu, a następnie podjął próbę ucieczki.
Podczas zatrzymania doszło do szarpaniny, w której naruszono nietykalność cielesną interweniującej policjantki, trafiła ona do szpitala z obrażeniami. Początkowo media informowały o ataku nożem, co później zostało zdementowane.
Decyzja sądu
Mimo że policja i śledczy wnioskowali o areszt, sąd rejonowy nie uwzględnił wniosku i nakazał natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego bez stosowania wolnościowych środków zapobiegawczych.
Decyzja ta wywołała kontrowersje. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że prokuratura rozważa złożenie zażalenia na to postanowienie w tym tygodniu.