Ukraińcy dron wleciał na Litwę. Premier: od strony Polski
Litewski premier Mindaugas Sinkevičius potwierdził, że w niedzielę ukraiński dron transportujący materiały wybuchowe wleciał na terytorium Litwy od strony Polski.
Premier Litwy Mindaugas Sinkevičius poinformował, że nie ma wątpliwości, że dron, który przyleciał na terytorium Litwy w niedzielę, transportował materiały wybuchowe. Obiekt wleciał od strony Polski. Trwa dochodzenie ws. okoliczności incydentu.
Pochodzenie dronu
Jak przekazał Sinkevičius, dron nadleciał na terytorium Litwy od strony polskiej. – Dzisiaj jest jasne, że dron, według danych, którymi dysponujemy, jest pochodzenia ukraińskiego, co potwierdzają wrak i apel strony ukraińskiej, informujący, że podczas ataku utracono kontakt z jednym z dronów – powiedział.
Prawdopodobnie to właśnie ten dron eksplodował na terytorium Republiki Litewskiej. Nie ma wątpliwości, że przewoził materiały wybuchowe
Nietypowa sytuacja
Dodał, że incydent był wyjątkowy, gdyż to pierwszy raz, gdy bezzałogowiec wleciał od strony strefy Schengen. Do tej pory w podobnych sytuacjach maszyny wlatywały z terytorium Białorusi. – Dlatego reakcja była nieco inna – myśliwce wystartowały i zarejestrowały ruchomy obiekt na swoich radarach.
Został on zidentyfikowany na radarze, ale nie było możliwe nawiązanie kontaktu wzrokowego ani zobaczenie obiektu z powodu niesprzyjających warunków pogodowych.
Reakcja Ukrainy
Ukraińcy przyznali, że to ich obiekt wleciał na Litwę. – Żałujemy incydentu, do którego doszło dziś rano w litewskiej przestrzeni powietrznej – napisał rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj.
Przekonywał, że zajście mogło być wynikiem „rosyjskiej wojny elektronicznej”. Dron prawdopodobnie miał uderzyć w cel wojskowy w Rosji.
Sprawdzane jest, dlaczego dron się rozbił. – Czy dronowi skończyło się paliwo, czy też spadł? Czy eksplodował po uderzeniu w ziemię, las czy drzewa? Trwa ustalanie tego – mówił Sinkevičius.