"Silny, odważny i genialny". Trump nawołuje do głosowania na Netanjahu
Prezydent USA Donald Trump udzielił pełnego poparcia premierowi Izraela Binjaminowi Netanjahu przed wyborami 27 października, nazywając go silnym, odważnym i genialnym.
Na finiszu zaciętej kampanii wyborczej w Izraelu premier Binjamin Netanjahu otrzymał kluczowe wzmocnienie z Waszyngtonu. Amerykański przywódca nazwał Netanjahu „genialnym i odważnym”, ostrzegając jednocześnie, że bez niego walka z Iranem spadnie wyłącznie na barki Stanów Zjednoczonych.
Niedzielne poparcie Trumpa
W niedzielnym oświadczeniu opublikowanym na platformie Truth Social Donald Trump rozwiał wszelkie wątpliwości, nie szczędząc izraelskiemu premierowi najwyższych pochwał. „Bibi Netanjahu był silny, odważny i genialny w obliczu ogromnej opozycji, łącznie z tą pochodzącą nawet z samego Izraela” – napisał prezydent USA.
Zmiana stanowiska
Niedzielne entuzjazmu Trumpa następuje po miesiącach wyraźnego ochłodzenia. Jeszcze na początku października amerykański prezydent unikał jednoznacznej odpowiedzi, twierdząc: „Nie angażuję się już w politykę”. W przeszłości Trump interweniował też w sprawach wewnętrznych Izraela, m.in. apelując o ułaskawienie Netanjahu w procesach korupcyjnych.
Turbulencje w relacjach
Relacje obu przywódców, choć oparte na strategicznym sojuszu, w czasie niemal ośmiomiesięcznej wojny z Iranem przechodziły poważne turbulencje. Trump publicznie krytykował izraelski atak na irańskie pole gazowe, a także wyrażał obawy, że walki z Hezbollahem torpedują rozmowy pokojowe.
Kością niezgody pozostawała również Strefa Gazy. W sierpniu Netanjahu odrzucił najnowszy plan pokojowy Trumpa, odmawiając wycofania sił z kontrolowanych obszarów. Mimo tych rozbieżności, na finiszu kampanii Biały Dom uznał, że dla realizacji amerykańskich interesów na Bliskim Wschodzie to właśnie Netanjahu pozostaje jedynym zaufanym partnerem.